W najbliższych dniach sąd w Siemiatyczach zajmie się sprawą dwóch elektryków z Elbląga. Obaj byli kontrolerami legalności poboru energii elektrycznej. Prokuratura zarzuca im przyjmowanie „łapówek” za zatajenie nielegalnego przyłącza elektrycznego.
39-latek wraz z 53-letnim kolegą działali na zlecenie PGE Dystrybucja Białystok. W październiku ub.r. w jednym z gospodarstw w Siemiatyczach mieli zażądać 8 tys. zł za nie ujawnienie „lewego” podłączenia do prądu - ostatecznie przystali na 7 tysięcy. W kwietniu tego roku ci sami kontrolerzy w miejscowości Kąty (gm. Dziadkowice) w podobnej sytuacji mieli zażądali aż 10 tys. zł. Właściciel posesji nie zapłacił, a o sprawie powiadomił policję. Kontrolerzy nie przyznają się do winy.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!