Pan Dariusz jest bez pracy. W Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej złożył wniosek o przyznanie mu pomocy. Rozpatrzono go pozytywnie. Elblążanin został zaproszony do kasy MOPS przy ul. Winnej 9, gdzie czekał na niego zasiłek w wysokości... 20 zł. Kiedy przyszedł, usłyszał od urzędniczki, że czuć od niego alkohol. — Byłem trzeźwy. Żeby to udowodnić, zrobiłem sobie badanie i przyniosłem jego wynik z powrotem do MOPS. Nie usłyszałem nawet słowa przepraszam — mówi pan Dariusz.
W całej tej historii panu Darkowi jednak nie o kwotę przyznanej pomocy chodzi, a o to jak go potraktowano w MOPS.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!