Reklama



Przyszedł po 20 zł zasiłku i usłyszał, że jest pijany







27/11/2012 11:01

Pan Dariusz jest bez pracy. W Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej złożył wniosek o przyznanie mu pomocy. Rozpatrzono go pozytywnie. Elblążanin został zaproszony do kasy MOPS przy ul. Winnej 9, gdzie czekał na niego zasiłek w wysokości... 20 zł. Kiedy przyszedł, usłyszał od urzędniczki, że czuć od niego alkohol. — Byłem trzeźwy. Żeby to udowodnić, zrobiłem sobie badanie i przyniosłem jego wynik z powrotem do MOPS. Nie usłyszałem nawet słowa przepraszam — mówi pan Dariusz.




W całej tej historii panu Darkowi jednak nie o kwotę przyznanej pomocy chodzi, a o to jak go potraktowano w MOPS.

— Kiedy przyszedłem po pieniądze usłyszałem od pani w kasie, że ona na podstawie swojego wyczulonego węchu czuje ode mnie alkohol. "Wysadziło" mnie z butów, jak to usłyszałem — mówi pan Darek.

Mężczyzna nie kryje, że podejrzenia kasjerki bardzo go ubodły. I chociaż owe 20 zł w końcu otrzymał, to nie mógł pogodzić się z niesłusznymi podejrzeniami urzędniczki. Dlatego prosto z MOPS udał się na ul. Królewiecką, gdzie znajduje się pogotowie socjalne. Tam za 5 zł zbadał się na obecność alkoholu w organizmie. Badanie wykazało, że jest trzeźwy.

— Wróciłem do MOPS z tym zaświadczeniem i... usłyszałem od głównej księgowej, że ona też czuje ode mnie alkohol. A pani w kasie powtórzyła, że się nie myli — relacjonuje. — Zostałem obrażony i wyjaśniono mi grzecznie, że strażniczki państwowych pieniędzy mają prawo w przypadku podejrzenia takiej sytuacji do swojej interpretacji i reakcji!?

Pana Darka takie stanowisko jednak nie satysfakcjonuje. Jest oburzony i domaga się przeprosin. — Wiem, że sprawa jest mała, ale z takich składa się nasze życie — tłumaczy. 




Czy urzędnicy mają prawo odmówić wypłacenia zasiłku? Zdaniem dyrekcji MOPS w Elblągu, jeżeli zachodzi podejrzenie co do stanu trzeźwości osoby odbierającej pieniądze - tak. 
— Wypłacanie pieniędzy osobom nietrzeźwym jest niemoralne, nieetyczne — tłumaczy Mirosława Marjańska, zastępca dyrektora MOPS.


Chociaż tej kwestii nie regulują żadne przepisy, to zdarzają się takie przypadki.
— Czasami przychodzą do nas osoby, które są bardzo pod wpływem alkoholu. By się o tym przekonać wystarczy sam węch, spojrzenie — tłumaczy dyrektor Marjańska. — Trudno sobie wyobrazić, żebyśmy wypłacali im pieniądze.


Dlatego radzi klientom MOPS, by pod wpływem alkoholu nie odwiedzali kasy przy ul. Winnej. Pan Darek był jednak trzeźwy, co potwierdził odpowiednim badaniem. 

— Jeżeli zaszło nieporozumienie, to zapraszam tego pana do nas, wyjaśnimy sytuację i jeżeli tak było, to na pewno należą mu się przeprosiny — mówi dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej Mirosława Grochalska.
AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama