Reklama

Puchar Polski: Olimpia Elbląg - ŁKS 1:2. Zobacz, co zrobił Khintuba!

25/08/2010 18:01

Piłkarze Olimpii Elbląg przegrali w środę z I-ligowym ŁKS Łódź 1:2 i odpadli z Pucharu Polski. W regulaminowym czasie gry mecz zakończył się remisem 1:1, a na osiem minut przed końcem dogrywki goście zdobyli gola dającego im awans do 1/16 finału PP po katastrofalnym błędzie elbląskiego bramkarza Temura Khintuby. FILMY!

Koniec meczu

Na dwie minuty przed końcem drugą żółtą, w konsekwencji czerwoną kartką został ukarany Michał Pietroń za krytykowanie decyzji sędziego.

W ostatnich minutach doszło do przepychanek między piłkarzami. Czerwoną kartkę zobaczył Krzysztof Mączyński (ŁKS).

112. min fatalny błąd elbląskiego bramkarza, który zbyt długo zwlekał z podniesieniem piłki w narożniku pola karnego, co wykorzystał Rafał Kujawa. Przejął piłkę, podał do Artura Golańskiego i ten umieścił ją w siatce. ŁKS prowadzi 2:1.

W pierwszej części dogrywki kibice nie doczekali się kolejnych bramek. Ale lepsze wrażenie sprawiali elblążanie, którzy częściej byli przy piłce i stworzyli więcej akcji pod bramką rywali.



Kibice przygotowali na środowe spotkanie specjalną oprawę. Spotkanie na stadionie przy ul. Agrykola ogląda, według danych organizatora, około 2,8 tysiąca widzów.

W pierwszej połowie groźne sytuacje podbramkowe z obu stron można było policzyć na palcach jednej ręki. Olimpia rozpoczęła mecz jednak bez pierwszego bramkarza Dominika Sobańskiego (kontuzja), którego zastąpił Temur Khintuba. Nie miał za dużo pracy w pierwszych 45 minutach. Najlepszą interwencją popisał się w 40. min, kiedy po strzale Krzysztofa Mączyńskiego sprzed pola karnego wybił piłkę zmierzającą do siatki nad bramkę.

Częściej jednak na bramkę rywali strzelali gospodarze - już w 7. min Łukasz Pietroń posłał piłkę z kilkunastu metrów obok bramki. Po nim szczęścia próbował Kamil Jackiewicz oraz Mykoła Dremliuk - bez rezultatu.

Od 64. min Olimpia prowadzi 1:0. Gola strzelił wprowadzony chwilę wcześniej Oleg Fedosow, który głową skierował piłkę do siatki po wolnym wykonywanym przez Krzysztof Sobieraja.

ŁKS po stracie bramki bardziej przycisnął gospodarzy. W 78. min akcję prawą stroną przeprowadził Artur Golański, minął elbląskiego obrońcę, dograł wzdłuż bramki, a tam Damian Pawlak z bliska skierował piłkę do siatki.

Olimpia Elbląg - ŁKS Łódź 1:2 (0:0, 1:1)
1:0 — Fedosow (64), 1:1 — Pawlak (78), 1:2 — Golański (112); sędziował: Wasielewski (KS Kalisz); żółte kartki: Loda, M. Pietroń, Ambroziak, Sobieraj (Olimpia), Klepczarek, Bendkowski, Mączyński (ŁKS); czerwone kartki: M. Pietroń (Olimpia), Mączyński (ŁKS); widzów: ok. 3000
Olimpia: Khintuba — Loda, Sobieraj, Dremliuk, Byrski, Matwijów, Ł. Pietroń, M. Pietroń, Jackiewicz, Ambroziak (97 Kołodziejski), Kudyba (62 Fedosow)
ŁKS: Waśków - Adamski (46 Gieraga), Łabędzki, Woźniczka, Bendkowski, Mączyński, Obem (34 Klepczarek), Romańczuk, Pawlak, Seweryn (67 Golański), Kujawa



Zobacz gola dla Olimpii. Krzysztof Sobieraj uderza z wolnego, a Oleg Fedosow głową kieruje piłkę do siatki


[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=65pog7pewvo[/youtube]



Zobacz fatalny błąd elbląskiego bramkarza Temura Khintuby, po którym łodzianie strzelili zwycięską bramkę

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=BbJ0gW0UzOo[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama