Start Elbląg po raz drugi przegrał z Zagłębiem Lubin w 1/4 finału Pucharu Polski, tym razem 26:27, i to zespół z Dolnego Śląska awansował do finałowego turnieju.
Zagłębie przyjechało do Elbląga z solidną 14-bramkową zaliczką z pierwszego meczu, rozegranego przed tygodniem w Lubinie (36:22). Trener Startu Jerzy Ciepliński dał wczoraj szansę dłuższego pogrania zawodniczkom rezerwowym. W drugiej połowie meczu, którą gospodynie rozpoczęły prowadząc 13:12, na ławce usiadły m.in. Ekaterina Dzhukieva, Iveta Matouskowa, Agnieszka Wolska i Wioleta Janaczek. Spośród rezerwowych dobrze w bramce spisywała się Ewelina Kędzierska, skuteczność dopisywała Edycie Szymańskiej, a z i dobrej strony pokazała się Marta Woronko. Gospodynie zdecydowanie lepiej zaprezentowały się jednak w pierwszej połowie, kiedy grały w najsilniejszym składzie.
Start Elbląg Zagłębie Lubin 26:27 (13:12)
START: Dzhukieva, Kędzierska, Kordunowska — Matouskowa 1, Białoszewska 2, Cekała 1, Wolska 5, Janaczek 2, Jędrzejczyk 6, Szymańska 6, Konefał, Klonowska, Karwecka, Woronko 3, Jałoszewska, Pesel. Kary: 6 min Najwięcej bramek dla Zagłębia: Byzdra 9, Pałgan 3, Semeniuk-Olchawa 3, Kobzar 3, Jelić 3
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!