Reklama

Rafał Traks: Czy Platforma Obywatelska marginalizuje region elbląski?

29/03/2012 18:01

Platforma Obywatelska rządzi w Polsce już ponad pięć i pół roku oraz półtora roku w naszym mieście. Co udało się jej osiągnąć w regionie, obawiam się że nic ciekawego. Decyzje podejmowane przez partię rządzącą doprowadzają do marginalizacji tego obszaru. Dlaczego odpowiedz wydaje się dość prosta.

Wszystko rozpoczęło się kiedy decyzją Ministra Obrony Narodowej pana Klicha, Platforma Obywatelska postanowiła przenieść 13 Elbląski Pułk Przeciwlotniczy do Gołdapi rodzinnej miejscowości wojewody Warmińsko-Mazurskiego oraz przeniesieniu 14 Batalionu Remontu Lotnisk do Jarocina. Gołdapia jest o wiele mniejszym miastem, nie posiada tak dużej jak Elbląg bazy mieszkaniowej dla żołnierzy. Ciężej tam również o pracę dla rodzin wojskowych.

Kolejną likwidowaną Jednostką był 16. Pomorski Pułk Artylerii w Braniewie. To o ile wojskowi znajdą pracę w innych jednostkach nie przyczyni się do tego, że MON pomoże rodzinom żołnierzy w poszukiwaniu zatrudnienia. Ministerstwo tłumaczy się, że wszystkie zmiany, skutkujące przebudową struktur Sił Zbrojnych RP (SZ RP), poddawane są wszechstronnym analizom, ze szczególnym uwzględnieniem zasady „koszt-efekt” w kontekście potrzeb obronnych, efektywnego wydatkowania środków finansowych z budżetu państwa, a także potencjalnych skutków dla społeczności lokalnych.

Uważam, że na sprawach obronności i bezpieczeństwa kraju i obywateli nie można oszczędzać, a przeprowadzana profesjonalizacja wojska zmierza w złym kierunku. Nasze zawodowe wojsko może się już zmieścić na nowo wybudowanym Stadionie Narodowym. Chcę jasno powiedzieć, że nie krytykuję żołnierzy a decyzje podejmowane przez nieudolną władzę, które wojsko musi wykonywać.

Kolejną decyzją marginalizującą region elbląski było rozpoczęcie likwidacji Sądów Rejonowych w Braniewie, Nowym Mieście Lubawskim i Działdowie. Ministerstwo Sprawiedliwości tłumaczy się tym, że sądownictwo wymaga restrukturyzacji, zgadzam się, iż wymiar sprawiedliwości musi zostać zreformowany ale czy kosztem pracowników oraz obywateli? Proponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości zmiany w zakresie struktury sądownictwa powszechnego, przyjmują kryterium likwidacji liczby etatów w danym sądzie, a pomijające sprawność działania poszczególnych jednostek i potrzeb społecznych obywateli naszego regionu.

Sądy rejonowe w regionie elbląskim prawidłowo wywiązują się z nałożonych na nie obowiązków i są dobrze zarządzane, co poddaje w wątpliwość celowość projektowanych zmian, które winny przecież zmierzać do usprawnienia, a nie do osłabienia wymiaru sprawiedliwości. Dochodzą mnie również informację o planach likwidacji Sądu Okręgowego w Elblągu, który istnieje od 37 lat. Osiągał i osiąga bardzo dobre wyniki w zakresie sprawności i jakości orzecznictwa w skali kraju. Co prawda kierownictwo ministerstwa zaprzecza tym doniesieniom, ale faktem jest, że następstwem likwidacji sądów rejonowych będzie ograniczenie liczby sądów okręgowych i na pewno jednym z pierwszych sądów przewidzianych do likwidacji będzie Sąd Okręgowy w Elblągu.

Następną w kolejce decyzją marginalizującą Elbląg był rozpoczęty proces reformowania edukacji, którego skutkiem były zmiany dwuletnich szkół zawodowych w trzyletnie oraz tzw. połączenie czterech szkół (V LO i Zespołu Szkół Ekonomicznych oraz Zespołu Szkół Handlowych z Zespołem Szkół Techniczno-Informatycznych) i likwidacja Ośrodka Edukacji Ekologicznej w Piaskach. Zobaczymy czy tzw. łączenie nie przyczyni się do przeładowania administracji i zwolnienia kilku lub tylko kilkunastu osób. Uchwałą Rady Miejskiej z dniem 31 sierpnia br. Ośrodek Edukacji Ekologicznej zostanie zlikwidowany a budynek zostanie wydzierżawiony na tą samą lub podobną działalność. Moim zdaniem dziwne jest dlaczego przed likwidacją nie nastąpiła reorganizacja placówki i otwarcie ośrodka dla dzieciaków z całego kraju, co mogłoby się przełożyć na przyniesienie przychodów.

Kolejną decyzją marginalizującą Elbląg jest przekształcenie Szpitala Miejskiego w Elblągu w spółkę co docelowo doprowadzi do sprywatyzowania szpitala. Głównym zadaniem tego typu placówek jest przede wszystkim leczyć, a nie przynosić zyski. Co prawda dobrze jak szpital przynosi zyski i leczy jednocześnie, lecz jeżeli to się nie udaje to odwołana powinna zostać dyrekcja ośrodka. Po drugie jak można rozpocząć proces prywatyzowania, jeżeli nie zna się modelu funkcjonowania po przekształceniu, a po prywatyzacji o modelu będzie decydował inwestor, który będzie mógł porzucić zatwierdzony wcześniej pomysł na Szpital Matki i Dziecka? Co prawda zgadzam się z rządzącymi, że ośrodek należy modernizować, ale czy od razu sprzedawać?

Pozostając przy służbie zdrowia nie możemy zapomnieć o likwidacji dyspozytorni medycznej w Elblągu i przeniesieniu jej do Olsztyna. Za kilka miesięcy podłączona zostanie ona do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego. A o tym, czy do chorego wysłać karetkę, czy nie, będą decydowali dyspozytorzy z odległego o ponad 100 km Olsztyna. Pracę straci kilkanaście osób. Warto  jednak zauważyć, że w pozostałych województwach będą nadal funkcjonować co najmniej dwie dyspozytornie. Na przykład w mniejszym pod względem liczby mieszkańców województwie podlaskim będą trzy dyspozytornie. U nas także rozważano taką koncepcję, aby dyspozytornie mieściły się w Olsztynie, Elblągi i Ełku, ale ostatecznie z tego zrezygnowano.

Bezrobocie w województwie Warmińsko-Mazurskim sięga blisko 20%, a w Elblągu około 16%, pokazuje to, że na tle kraju wypadamy bardzo słabo ponieważ stopa bezrobocia w Polsce to około 13%. Władze państwowe oraz samorządowe są zobligowane do aktywizacji społeczeństwa i podejmowania kroków do minimalizacji bezrobocia. Niestety tak nie jest a wiele środków na dokształcanie i doszkalanie bezrobotnych zostało obciętych. W mieście zlikwidowano Centrum Pracy i Pomocy, które zajmowało się m.in. aktywizacją osób będących długotrwale bezrobotnymi, pomocą w kształceniu zawodowym i przekwalifikowaniu się, a także tworzeniem miejsc pracy dla bezrobotnych poprzez roboty publiczne.

Zamiast tworzenia miejsc pracy władza przyczyniła się do ich likwidacji. Jak tłumaczą władze miasta, likwidacja Centrum Pracy i Pomocy przyczyni się do powstania oszczędności w budżecie miasta, wynikających z obniżenia kosztów związanych z utrzymaniem niniejszej jednostki. Tu warto nadmienić, iż w roku 2012 środki z Funduszu Pracy, które otrzymał Powiatowy Urząd Pracy są o ok. 70% niższe w porównaniu do roku 2011, w którym również obcięto środki o 70% w porównaniu do 2010 roku.

W ciągu ostatnich pięciu lat Warmia i Mazury tracą swoją konkurencyjność względem innych regionów w kraju. Dotychczasowe działania zwiększające aktywność na rynku pracy nie wpłynęły znacząco na zmianę poziomu bezrobocia. Subregion Elbląski pozostaje nadal w gronie najsłabiej dostępnych komunikacyjnie regionów Unii Europejskiej. Zły stan techniczny istniejącej infrastruktury komunikacyjnej nie tylko wpływa na bezpieczeństwo podróżowania, dostępność regionu dla turystów, lecz również determinuje zachowania przedsiębiorców.

Słabo rozwinięta jest infrastruktura techniczna. Gospodarkę cechuje niski poziom konkurencyjności przedsiębiorstw, mały popyt wewnętrzny, brak przedsiębiorczości. Zły stan techniczny istniejącej infrastruktury stanowi istotną barierę dla rozwoju przedsiębiorczości w regionie. Region odznacza się niskim poziomem urbanizacji, a lokalne ośrodki miejskie dysponują ograniczonym potencjałem w zakresie przygotowania atrakcyjnych terenów rozwojowych pod nowe działalności gospodarcze. Stosunkowo wolny przebieg restrukturyzacji gospodarki powoduje pogłębiające się trudności na rynku pracy, czego konsekwencją jest wysokie bezrobocie.

W wyniku wzrastającego bezrobocia następuje spadek dochodów społeczeństwa, marginalizacja społeczna osób bezrobotnych, degradacja psychiczna związana z utratą poczucia własnej wartości i poczuciem apatii. Duża grupa najwartościowszej młodzieży ,,emigruje” za chlebem za granicę. Następstwem wysokiego bezrobocia są znaczne konsekwencje w sferze społecznej - zagrożenie patologiami społecznymi - uzależnienia, przestępczość, zjawiska dziedziczenia biedy i bezrobocia.
Na te zjawiska nakłada się złe funkcjonowanie wojewódzkiej administracji państwowej i samorządowej oraz zapowiedzi likwidacji kilku sądów rejonowych, placówek kultury i oświaty. W wielu przypadkach instytucje te stanowią ważne ośrodki integracji społecznej i odgrywają ważną rolę w funkcjonowaniu jednostek samorządu terytorialnego.

Uważam, że administrowana przez Platformę Obywatelską władza państwowa, wojewódzka i samorządowa marginalizuje region elbląski. Od paru miesięcy Polska pogrąża się w kryzysie społecznym. Większość Polaków boleśnie odczuwa pogarszające się warunki życia. Rosną ceny, rośnie bezrobocie, rośnie inflacja. Po raz pierwszy od dłuższego czasu pojawia się realna szansa na odsunięcie od władzy specjalistów od pustych obietnic i szkodliwych decyzji. Może tego dokonać tylko ludzie dysponujący alternatywnym programem gospodarczym i odwołującym się do tradycyjnych wartości, takich jak uczciwość, pracowitość, odpowiedzialność za państwo, naród i patriotyzm. Musimy przeciwstawić się planowemu osłabianiu i marginalizacji naszego regionu.
Rafał Traks

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama