Bywają duże lub małe. Te najbardziej zdradzieckie ukrywają się w kałużach. Niszczą samochody i denerwują kierowców. We wtorek (11 stycznia) drogowcy rozpoczęli łatanie dziur w elbląskich ulicach, będzie ich można spotkać także w środę.
— W latach ubiegłych nie było takich dziur, jak mamy teraz — mówi Tomasz Borek, jeden z elbląskich taksówkarzy. — Także nigdy nie było takiej sytuacji, żeby postoje nie były odśnieżone. Wystarczy spojrzeć na chodnik przy postoju na Krótkiej, który nie był odśnieżany od ubiegłego roku.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!