W rewanżowym meczu 1/2 finału Challenge Cup piłkarki ręczne Startu Elbląg w niedzielę zremisowały na wyjeździe z Rocasa Gran Canaria 22:22 (9:10). Pierwsze spotkanie w Elblągu Hiszpanki wygrały 25:24 i to one awansowały do finału.
Hiszpanki do półfinału Challenge Cup dotarły jak burza, po drodze gromiąc rywali z Kosowa (w dwumeczu 94:54) i Serbii (62:44). W walce o finał trafiły na elbląski Start, który jako jedyny polski zespół do niedzieli jeszcze uczestniczył w tym sezonie w europejskich pucharach. W Elblągu chyba niewielu kibiców liczyło na to, że powrót po 14 latach na europejskie salony wypadnie tak dobrze. Hiszpanki w półfinale były jak najbardziej do pokonania. I to chyba boli najbardziej. Zabrakło niewiele, bo w dwumeczu Rocasa Gran Canaria triumfował zaledwie jedną bramką (47:46). Co ciekawe, tę jedną bramkę przewagi wypracował sobie w pierwszym meczu, który na początku kwietnia odbył się w Elblągu. Wygrał 25:24 i przed rewanżem był w ciut lepszej sytuacji.Rocasa Gran Canaria — Start Elbląg 22:22 (10:9)
Start: Szywerska, Warywoda — Andrzejewska 1, Balsam 3, Dankowska 1, Gerej 2, Jędrzejczyk, Kwiecińska, Lisewska 6, Matuszczyk 2, Muchocka 2, Świerżewska, Szopińska, Waga 5. Kary: 4 min
Najwięcej dla Rocasa: Rodriguez 7, Suarez 6, Cabezudo 4. Kary: 2 min
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!