Nie można przejechać samochodem, "trzynastka" jeździ objazdem, nic więc dziwnego, że wszyscy ul. Traugutta omijają wielkim łukiem — mówi nasz Czytelnik. Mieszkańcy zaciskają zęby, bo muszą. W końcu tam mieszkają. Za to miejscowi sklepikarze przeżywają prawdziwy kryzys.
— Na Traugutta nic się nie dzieje — mówi Teodor Czajkowski, właściciel jednego ze sklepów. — Ulicę rozgrzebano tuż przed samymi mrozami a teraz przyszła odwilż i miałem cichą nadzieję, że coś się zacznie dziać. Tymczasem nie dzieje się nic. Kilka dni temu był jeden delikwent z taczką. Trochę się pokręcił i tyle go widzieli.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!