W tym roku na drogach całego kraju może ubyć znaków drogowych. Ma się zmniejszyć m.in. liczba ograniczeń prędkość. Projekt rozporządzenia, które ma uporządkować oznakowanie dróg, powstał w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Propozycje zmian zawarto w tzw. czerwonej księdze, nad którą proceduje obecnie Ministerstwo Transportu.
Propozycje GDDKiA mają przede wszystkim uporządkować treści znaków, wyeliminować panujący w niektórych miejscach chaos i nieścisłości, a także zmniejszyć ich liczbę. Będzie mniej znaków np. o ograniczeniu prędkości czy zakazie wyprzedzania. Całkowicie zlikwidowane mają być znaki oznaczające koniec drogi z pierwszeństwem przejazdu oraz informujące o restauracji lub poczcie, a w miejsce podwójnej ciągłej linii ma być wprowadzona pojedyncza. Mają też pojawić się nowe znaki. GDDKiA przeprowadziła monitoring dróg w kraju, który wykazał, że znaków jest po prostu za dużo. W efekcie kierowcy zaczynają je lekceważyć, a to wpływa negatywnie na bezpieczeństwo ruchu. Bywa też tak, że znaki się dublują.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!