— Od ponad 30-tu lat jestem działkowcem na ogrodzie Żwirki i Wigury ul. Skrzydlatej w Elblągu. Od chwili powstania ogrodu (lata 60-te) przez ogród ten przeprowadzane są wody opadowe z przyległych dzielnic. Trzema dużymi przewodami oprócz wód spływają również smary, ropa i farby — pisze nasz Czytelnik.
W ostatnich latach został pobudowany nowy wiadukt. Budowniczy tak „mądrze” zaplanował spływ wody, która całym strumieniem spływa na ogród. Poprzednia władza miasta zwracała koszta odmulania wspomnianych rowów a nawet na własny koszt przesyłała brygady melioracyjne, które pogłębiały i regulowały właściwe odprowadzanie tych wód. Obecny rok obfitował dużymi opadami deszczu co spowodowało liczne podtopienia działek. Na własny koszt ogród wynajął pracowników, którzy odmulili i wyregulowali odcinki rowu ratując ogród przed podtopieniami. O zwrot poniesionych kosztów ogród zwrócił się do Urzędu Miasta.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!