— Przyznaję, że ugodziłam go nożem, chociaż nie chciałam tego zrobić. Nie chciałam go zranić — zeznała w sądzie 37-letnia Dorota D. Przed rokiem w sylwestra kobieta ugodziła nożem w klatkę piersiową swojego konkubenta. 30-centymetrowe kuchenne ostrze uszkodziło płuco i przecięło aortę. Mężczyzna zmarł na miejscu.
Dorota D. pochodzi z Elbląga. Ma troje dzieci, nigdy wcześniej nie była karana. Od 10 lat mieszkała w Żurawców wraz z Piotrem S. Zdaniem oskarżonej to nie był udany związek. Jej partner pił, awanturował się, bił ją, a kilka lat temu próbował utopić. Zaatakował ją także tego feralnego dnia, 31 grudnia 2011 roku.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!