Będziemy starali się wykonać to wszystko, co mamy do wykonania, jak najlepiej. Reszta to są kciuki mieszkańców Elbląga i okolic. Jeżeli spodobamy się jeszcze komuś w Polsce, to ich kciuki zdecydują czy dojdziemy dalej — mówi Ryszard Rynkowski o udziale w programie "Bitwa na głosy".
— Spotykamy się w przerwie przesłuchań podczas drugiego dnia castingu (środa-red.) do "Bitwy na głosy". Wybrał już pan kilka osób do swoje zespołu. Ciężko było?Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!