Reklama

Ryszard Rynkowski: W Bitwie na głosy mamy ludzi z talentem. Film!

12/03/2012 17:14

Chciałem podziękować wszystkim elblążanom za wsparcie. Jestem przekonany, że macie świadomość tego, iż mamy mocną drużynę, która daleko zajdzie - powiedział Ryszard Rynkowski o występie swojego zespołu z Elbląga w programie "Bitwa na głosy".

— Za Wami pierwszy występ w programie "Bitwa na głosy".

— Chciałem podziękować wszystkim elblążanom za wsparcie. Jestem przekonany, że macie świadomość tego, iż mamy mocną drużynę, która daleko zajdzie. Mogę powiedzieć, że na 15 minut przed końcem sobotniego programu byliśmy pierwsi. Przegraliśmy nieznacznie z drużyną Kamila Bednarka. To oznacza, że jeżeli będziecie tak samo aktywni jak w minioną sobotę, to nie ma takiej siły, żeby ta grupa w najbliższą sobotę odpadła. Jestem przekonany, że zajdziemy bardzo wysoko. Nie chcę zapeszać. Jesteśmy dobrzy, wiemy o tym, mamy ogromny szacunek wśród ekipy realizacyjnej, producentów itd. Nasze gwiazdki zrobiły niesamowitą furorę. Jesteśmy bardzo otwartą, energetyczną grupą, lubianą, a to jest także bardzo ważne. Apeluję do elblążan: bądźmy razem, wspomagajcie nas. To jest taki program, że my możemy być najlepsi, a wygrywają sms-y. Bez was, nam się nie uda. A my na pewno Was nie zawiedziemy.

— Kiedy rozpoczynacie przygotowania do kolejnego odcinka programu?

— Czeka nas bardzo ciężka praca. W poniedziałek mieliśmy pierwsze spotkanie, we wtorek i środę mamy zaplanowane próby muzyczne, w środę wieczorem taneczną. Jesteśmy najbardziej utanecznioną kapelą. Żaden chór nie wykonał takiego ostrego układu choreograficznego. Ludzie od ruchu scenicznego mają na nas apetyt i w sobotę będzie jeszcze ostrzej. Wiem, że nasi ludzie sobie poradzą. Tak było w sobotę. Sandra na huśtawce to był pomysł producenta, który jest zakręcony na jej punkcie. Z piątku na sobotę sprowadzono specjalnie kaskaderów z Wrocławia i ją zamontowano. Sandra tylko trzy razy spróbowała śpiewać na tej huśtawce i już spokojnie dawała sobie radę z odpinaniem pasa bezpieczeństwa jedną ręką.

— Z jakim utworem wystąpicie w sobotę?

— Będziemy śpiewali utwór bardzo dynamiczny "Moves Like Jagger". Myślę, że będzie cudownie.

— Czy będą inni soliści, oprócz tych, których zobaczyliśmy w sobotę?

— Zobaczymy, we wtorek mamy pierwszą próbę. Chciałbym pokazać więcej osób, aczkolwiek muszę się opierać również na Piotrze (Jacyno - red.) i Sandrze (Elminowskiej - red.). To są już osoby, które stanowią pewną jakość. Mamy z kogo wybierać, jest mnóstwo znakomitych, zdolnych głosów i będziemy je pokazywali.

— Czy Elbląg ma szansę w rywalizacji z tak dużymi miastami jak Warszawa, Łódź?

— Absolutnie nie powinniśmy mieć żadnych kompleksów, jesteśmy naprawdę bardzo dobrzy. Jesteśmy drużyną czystych talentów. Nie mamy u siebie ludzi, oprócz Łukasza Geska, którzy mają za sobą pracę sceniczną. Nie mamy specjalistów. Mamy ludzi, którzy mają ogromny talent, ogromną chęć do śpiewania i którzy są nieprawdopodobnie zdolni.

— Z kim Wy widzielibyście siebie w finale?

— Jeszcze 10 odcinków przed nami. Do finału jest jeszcze daleko. Ważny jest dobrze dobrany repertuar, tak, żeby było ciekawie w każdym kolejnym odcinku. Nie można robić ciągle tego samego. I za to ja będę brał na siebie odpowiedzialność.

— Do wygrania jest spora suma pieniędzy na cel charytatywny. Czy wiadomo już, komu ją przekażecie w przypadku wygranej?

— Od początku jestem związany z Fundacją Elbląg i to do niej trafi ta nagroda. Tak postanowiliśmy. Fundacja wspomaga młodych, potrzebujących ludzi, zdolnych w każdej dziedzinie, nie tylko artystycznej. 

notował: AKT

Przeczytaj jak relacjonowaliśmy sobotni odcinek programu Bitwa na głosy

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=rV2fclL1Xrs[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama