Reklama


Rząd chce zabrać fotoradary gminom

14/01/2013 16:52



Rząd szykuje kolejny skok na samorządową kasę. Główny Inspektorat Transportu Drogowego ma przejąć od samorządów sieć fotoradarów. To sprawi, że pieniądze z mandatów za wykroczenia drogowe będą zasilały już tylko budżet centralny.



Na razie fotoradary ustawione przy polskich drogach należą albo do policji lub Inspektoratu Transportu Drogowego, albo też do straży miejskich lub gminnych. Pieniądze zarobione przez te dwie pierwsze instytucje trafiają do budżetu państwa. Przychody ze straży zasilają kasy samorządów.
Dla wielu gmin to poważny zastrzyk dla ich budżetów.

Dotyczy to i gmin elbląskich - tych oczywiście, w których straż gminna działa i posiada fotoradary.
Tak jest na przykład w Milejewie.

— Fotoradary dały nam w 2012 roku około 200 tysięcy złotych. Na ten rok mamy zaplanowane 250 tys. zł. Teraz rząd chce nas tych pieniędzy pozbawić — mówi Krzysztof Szumała, wicewójt Milejewa. — Z jednej strony gminy stale obciążane są przez rządzących nowymi zadaniami, na które nie dostają pieniędzy, a z drugiej strony rządzący próbują nas pozbawić nas tego, co jeszcze mamy — ubolewa samorządowiec.


Ale przejęcie fotoradarów to nie tylko kwestia kasy, która z gmin trafić ma do budżetu centralnego.

— Dla nas fotoradary to kwestia bezpieczeństwa mieszkańców. Dlatego wystawiamy je w miejscach, w których może dojść do groźnych wypadków — mówi wicewójt, podając dwa przykłady - rejonu przy szkole w Milejewie oraz przystanku autobusowego w Hucie Żuławskiej, gdzie, mimo "podwójnej ciągłej", kierowcy bardzo często wymijają z dużą prędkością stojący autobus, nie czekając aż wszystkie dzieci bezpiecznie opuszczą pojazd.
— W tych miejscach fotoradary są rzeczywiście potrzebne — mówi Krzysztof Szumała, który obawia się, że po przejęciu fotoradarów przez rządową agencję, gminy stracą nie tylko pieniądze ale jakikolwiek wpływ na ich usytuowanie.


Upaństwowieniu fotoradarów sprzeciwiają się także władze Gronowa Elbląskiego.

— To złe rozwiązanie — mówi krótko wójt Marcin Ślęzak.
W zeszłym roku do gminnej kasy dzięki fotoradarom wpłynęło 200 tys. zł.
Jak zaznacza jednak wójt Gronowa Elbląskiego, straż gminna nie jest dla niego maszynką do zarabiania pieniędzy na naruszających prawo kierowcach.
— Straż powinna być, i staram się by była, czymś w rodzaju lokalnej policji. Powinna patrolować gminę, być wszędzie tam, gdzie coś niepokojącego może się wydarzyć — podkreśla Marcin Ślęzak.
wch

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama