Reklama

Rzecznik konsumentów przestrzega uczniów
 przed pobieraczkiem

05/01/2011 09:53

Miejski Rzecznik Konsumentów przestrzega uczniów elbląskich szkół, przed korzystaniem z serwisu pobieraczek.pl. Portal kusi internautów, 10–dniowym okresem testowym, w trakcie którego można darmowo pobierać treści z internetu. Niestety konsekwencje skorzystania z tej oferty mogą słono kosztować.



— Mało osób wie, że zdecydowanie się na usługę w okresie testowym, jest równoznaczny z podpisaniem umowy z serwisem — tłumaczy Patrycja Kućmańska, Miejski Rzecznik Konsumentów w Elblągu. — Internauci najczęściej dowiadują się o tym po dziesięciu dniach, gdy przychodzi do nich wezwanie do zapłaty. Usługa taka kosztuje około 100 złotych.



Darmowe gry i programy stanowią największą gratkę dla młodych ludzi. I to oni najczęściej padają ofiarami nieuczciwych praktyk.
— Młodzież często wstydzi się swojej naiwności — mówi Kućmańska. — Dają się nabrać, a gdy przychodzi do płacenia rachunków, w domu wybucha awantura, bo rodzice o niczym nie wiedzą.
To dlatego rzeczniczka konsumentów postanowiłam dotrzeć uczniów za pośrednictwem szkół i przestrzec ich przed praktykami stosowanymi przez pobieraczek.pl i konsekwencjami korzystania z nich.

Takie informacje pojawiły się w niektórych szkołach. Nie wszyscy dyrektorzy jednak w ogóle wiedzą o akcji.
— Pierwszy raz słyszę o pobieraczku, choć w szkole prowadziliśmy już akcje informacyjne dotyczące korzystania z internetu — przyznaje Jerzy Kawiecki, dyrektor Zespołu Szkół Ekonomicznych w Elblągu.
— Na razie nie dotarła do nas informacja rzecznika konsumentów w tej sprawie — dodaje Halina Zakrzewska, sekretarz szkoły z V Liceum Ogólnokształcącego w Elblągu. — Przestrzegamy uczniów, przed zagrożeniami, jakie niesie za sobą korzystanie z internetu podczas lekcji informatyki i lekcji z wychowawcą.



W sprawie pobieraczka interweniował również Urząd Ochrony Konsumentów i Konkurencji. Niestety apel ten nie przyniósł pożądanego efektu. Pobieraczek nadal pobiera gotówkę z kont niedoinformowanych internautów.
— Decyzja odnośnie pobieraczka już zapadła i dostępna jest na naszej stronie — mówi Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy UOKiK. — Teraz sprawą zajmuje się sąd. 
— Mimo tej decyzji ludzie cały czas dają się nabierać — dodaje Patrycja Kućmańska. — Cały czas mam wiele zgłoszeń od osób, które czują się oszukane przez serwis.


Mimo wielokrotnie podejmowanych prób, nie udało nam się skontaktować telefonicznie z przedstawicielami spółki Eller Service z Gdańska, do której należy pobieraczek.pl.


Natasza Jatczyńska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama