44-letnia Grażyna J.mieszkanka Plajn (gmina Godkowo) tuż po porodzie spaliła w domowym piecu swoje dziecko. Zrobiła to, bo - jak twierdzi - poroniła. Zapewnia, że płód był martwy. Jednak prokuratura jest prawie pewna, że dziecko po porodzie żyło. Kobieta usłyszała zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci noworodka i zbezczeszczenia zwłok dziecka. Decyzją sądu na trzy miesiące trafiła do aresztu.
Przypomnijmy: do tego makabrycznego zdarzenia doszło we wtorek 16 marca, ale dopiero w poniedziałek sprawa wyszła na jaw. Mieszkańców Plajn (gmina Godkowo) i dzielnicowego zainteresował fakt, że będąca w ciąży 44-letnia kobieta nagle zeszczuplała. Prawda okazała się wstrząsająca.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!