Reklama

Sami nie wiemy, co posiadamy? Mogą nam w kraju zazdrościć

10/02/2012 08:34

Na pytanie o cenne, unikalne zabytki w północnej Polsce, pada zazwyczaj odpowiedź ograniczająca się do dwóch sztandarowych obiektów - fromborskiej katedry oraz zamku w Malborku. Mało kto z mieszkańców tych terenów wie jednak, że tę listę można znacznie rozszerzyć - między innymi o unikatowe, w skali naszego kraju, obiekty w powiecie elbląskim. 


Sami nie wiemy, co posiadamy? Być może tak. Bo choć nie należy generalizować, to wielu mieszkańców powiatu elbląskiego nie zdaje sobie sprawy z wartości mijanych niemal codziennie obiektów. Czego nie wiemy my, dobrze wiedzą w stolicy. I mogą nam zazdrościć.


"Na podstawie dotychczasowego rozpoznania wiadomo, że na terenie powiatu elbląskiego znajduje się wiele, o ile nie najwięcej w Polsce, zabytkowych obiektów o konstrukcji mieszanej, w których jako materiałów użyto jednocześnie drewna, gliny i jej pochodnych" — czytamy w piśmie, jakie do elbląskiego starostwa wystosowali członkowie mazowieckiego oddziału Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków.


Konserwatorzy odwiedzili nasz powiat, chcąc zapoznać się ze stanem tych obiektów, a także by rozpoznać możliwości konserwacji obiektów o takiej konstrukcji.

"Do chwili obecnej nie istnieje w naszym kraju w odniesieniu do tego rodzaju obiektów jednoznacznie wypracowana technologia konserwacji, co sprawia, że takie konstrukcje ulegają degradacji i bezpowrotnemu zniszczeniu" — podkreślili konserwatorzy.

Powodem ich wizyty była też chęć zobaczenia najbardziej znanych konstrukcji mieszanych, opartych o konstrukcję szachulcową, a także tzw. "pruski mur".

W styczniowej (26 i 27) ekspedycji po powiecie elbląskim naukowcom towarzyszył m.in. Maciej Romanowski, wicestarosta elbląski. Konserwatorzy zwiedzili m.in. Park Ekologiczny w Pasłęku, kościół w Kwitajnach oraz chaty podcieniowe w Jelonkach. Wizyta była również okazją do spaceru po elbląskiej starówce.


— Cieszę się, że osoby z zewnątrz, o wysokich kwalifikacjach zawodowych i specjaliści dostrzegają bogactwo naszej spuścizny architektonicznej - budynków z ziemi, gliny, drewna i zabytkowej gliny — mówi wicestarosta Maciej Romanowski.

Samorządowiec sporo obiecuje sobie po wizycie z Warszawy.

— Powiat elbląski ma szansę na zainteresowanie ze strony nie tylko konserwatorów i turystów, ale i inwestorów chcących realizować swoje projekty na podstawie dawnych dobrych wzorców — tłumaczy Maciej Romanowski.


Czy rzeczywiście można dzisiaj budować tak jak dawniej? Czy są ludzie, którzy znają jeszcze tajniki ówczesnej technologii? Tak. Przykładem jest choćby inicjator wizyty Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków, warszawianin, dr Ryszard Jurkiewicz, właściciel fabryki cegły ekologicznej z gliny i słomy oraz trocin, funkcjonującej w podpasłęckiej wsi Surowe.

— Jego ekipa budowała niekonwencjonalny dom z ziemi w Parku Ekologicznym w Pasłęku. Jestem mu bardzo wdzięczny za zainteresowanie nas tematem takiego unikalnego budownictwa — mówi wicestarosta.


Zakończona niedawno wizyta to początek inwentaryzacji cennych obiektów konstrukcji mieszanej, znajdujących się w powiecie elbląskim. Jak zapowiadają w elbląskim starostwie, jeszcze w tym roku - latem - dojdzie do kolejnej wizyty Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków. Być może działaczom SKZ będą towarzyszyli studenci architektury.

— Eksperci przedstawią właścicielom unikatowych obiektów swoje opinie w zakresie remontów i możliwości pozyskiwania środków pomocowych do prac konserwatorskich — mówi wicestarosta.


Do starostwa dotarła też propozycja ze strony niemieckich specjalistów budowlanych, by zorganizować w Elblągu konferencję naukową, poświęconą budowie obiektów z ziemi.
Witold Chrzanowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama