Reklama

Sanepid bada kranówkę. Może być skażona bakteriami

09/12/2010 14:58

Sanepid prowadzi badania bakteriologiczne wody pitnej w Elblągu. To efekt poniedziałkowego wycieku wody chlorowanej do stacji uzdatniania wody przy ul. Królewieckiej. — Skażenie bakteryjne może wystąpić, ale nie nie musi — mówi Marek Jarosz, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w Elblągu.

— Bakterie, które po skażeniu chlorem, mogą się pojawić w sieci wodociągowej, nie są jednak niebezpieczne dla zdrowia i życia mieszkańców miasta — mówi Marek Jarosz


Przypomnijmy, w poniedziałek (6.12), do Elbląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji zaczęły napływać sygnały od elblążan zaniepokojonych nieprzyjemnym zapachem wody pitnej. Zaalarmowane przedsiębiorstwo szybko zlokalizowało przyczynę tego stanu rzeczy. Okazało się, że do wody pitnej na stacji przy ul. Królewieckiej dostała się woda chlorowana. To efekt pomyłki, pracownika firmy wykonującej inwestycje w tym miejscu. Mężczyzna pomylił zasuwy i część chlorowanej wody z dezynfekowanego zbiornika dostała się do sieci.


— Taki błąd nie powinien się wydarzyć — dodaje Jarosz. — Na szczęście przeciek był niewielki. Jego skutki okazały się jedynie "odczuwalne" dla elblążan, ale niegroźne dla zdrowia. W chwili obecnej jesteśmy po rozmowach z dyrektorem EPWiK. Podjął on odpowiednie działania, aby do podobnych wypadków nie dochodziło w przyszłości.

naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama