Reklama

Sanepid szuka w elbląskich sklepach alkoholu z Czech

24/09/2012 16:28

Elbląski sanepid skontrolował już na podległym sobie terenie ponad 220 placówek handlujących alkoholem. Akcja mająca na celu wyeliminowanie z rynku wyrobów produkcji czeskiej trwa nadal. W żadnej z partii wycofanego z obrotu wysokoprocentowego alkoholu nie wykryto dotąd szkodliwych substancji.



— Kontrolę sklepów, restauracji, kawiarni i pubów rozpoczęliśmy 16 września — mówi Marek Jarosz, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Elblągu.





W kontrolowanych przez pracowników elbląskiego sanepidu placówkach znajdowały się bardzo niewielkie ilości wysokoprocentowego (mającego powyżej 20 procent) alkoholu produkowanego w Czechach. W każdym przypadku znalezienia takiego produktu był on, jak podkreśla dyrektor Marek Jarosz, natychmiast wycofywany ze sprzedaży.

Amatorzy Beherovki, czy też czeskiego winiaku będą musieli więc trochę poczekać aż ich ulubione napitki ponownie znajdą się w legalnej sprzedaży. Będą musieli poczekać mimo iż, jak podkreśla szef elbląskiego sanepidu, wszystkie dotąd zbadane partie alkoholu nie wykazały obecności bardzo groźnego dla życia i zdrowia ludzkiego metanolu.

Akcja elbląskiego sanepidu trwa jednak nadal. Podobnie jest w całym kraju.
 Decyzję o wycofaniu ze sprzedaży wszystkich wysokoprocentowych alkoholi pochodzących z Czech wydał 16 września Główny Inspektor Sanitarny. Ten krok poprzedziły liczne przypadki zatruć metanolem, znajdującym się, jak wkrótce się okazało, w wyrobach importowanych od naszego południowego sąsiada.
 W samym tylko województwie śląskim od 27 sierpnia do szpitali trafiło pięć osób zatrutych metanolem. Dwie z nich zmarły. W naszym regionie podobnych przypadków jak dotąd, na szczęście, nie było.



wch

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama