Reklama

Sebastianowi Karasiowi na razie nie udało się pobić nowego rekordu

05/08/2016 14:46

Sebastian Karaś podjął się próby pobicia dystansu 100 km wpław przez Bałtyk, z Kołobrzegu na Bornholm. Elblążanin wyruszył w czwartek (4 sierpnia), ale po około 30 kilometrach walkę o nowy rekord trzeba było przerwać.

Sebastian Karaś rozpoczynał pływackie treningi w Jedynce Elbląg. Obecnie mieszka w Warszawie. We wrześniu 2015 przepłynął wpław Kanał La Manche. Wystartował z angielskiego Dover i do francuskiego brzegu musiał pokonać 40 kilometrów. Dokonał tego w rewelacyjnym czasie 8 godzin, 46 minut i 26 sekund.

Teraz Sebastian postanowił rozprawić się z wodami chłodnego Bałtyku. Początkowo start jego wyprawy zaplanowano z wyspy Bornholm, jednak niekorzystne warunki atmosferyczne - silny wiatr - spowodowały, że ta trasa uległa zmianie.

Próbę walki o nowy rekord Sebastian Karaś rozpoczął w czwartek (4 sierpnia) o godz. 17 z plaży miejskiej przy latarni morskiej w Kołobrzegu. Jednak po przepłynięciu ok. 30 km, o godzinie 1.00 w nocy próbę trzeba było przerwać.

— Na przerwanie płynięcia wpłynęło kilka czynników m.in. tzw. martwa fala, która jest gorsza niż niejeden sztorm, poza tym w ostatnich 5 km Sebastian miał problemy z chorobą morską. Teraz czuje się już dobrze. Na razie nie ma jeszcze decyzji, co do ewentualnej, ponownej próby płynięcia — mówi Antek Rokicki, menadżer Karasia.
as

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama