Reklama

Sensacyjne znalezisko na dziedzińcu elbląskiego muzeum

08/10/2012 11:35

Na dziedzińcu elbląskiego muzeum odkryto drewnianą konstrukcję z okresu początków Elbląga i zakładania grodu krzyżackiego. 
— To znalezisko zmieni historię — przekonuje Maria Kasprzycka, dyrektor Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu.

Nie doszłoby jednak do tego sensacyjnego odkrycia, gdyby nie planowany niebawem remont Podzamcza. 


Prace budowlane poprzedziło sensacyjne odkrycie, które może zmienić nie tylko historię początków Elbląga, ale i Zakonu Krzyżackiego.


— Jeszcze przed planowanym remontem postanowiliśmy dokonać sondażowego wykopu na dziedzińcu. Chcieliśmy sprawdzić, co znajduje się pod spodem — mówi Maria Kasprzycka. — Na głębokości czterech metrów natrafiliśmy na potężne konstrukcje dębowe. Na podstawie ceramiki, którą również tam odkryliśmy, datujemy je na XIII wiek. 
To okres początków Elbląga i zakładania grodu krzyżackiego.

Jak podkreślają archeolodzy, konstrukcja jest zbyt potężna, aby mogła być zabudową miejską. Spodziewają się więc, że odkrycie związane jest z pierwszą lokacją drewnianego grodu krzyżackiego. Fragmenty konstrukcji poddane zostaną badaniom dendrochronologicznym. Dzięki temu będzie można dokładniej określić wiek znaleziska. 


Jednak już teraz elbląscy muzealnicy są pewni, że znalezisko zweryfikuje naszą wiedzę o zakonie.

— Gdyby okazało się, że to krzyżackie konstrukcje drewniane, będą to jedyne takie pozostałości po zakonie w Europie. Krzyżacy kojarzą się nam jedynie z zamkami murowanymi, a o ich wcześniejszych dokonaniach niewiele wiemy. Byłby więc to fantastyczny krok jeśli chodzi o odtwarzanie historii tego okresu — twierdzi dyrektorka MA-H. — Bardzo możliwe, że zweryfikuje to mity, obowiązujące głównie za sprawą prozy Sienkiewicza. 
Może jednak się okazać, że znalezisko pochodzi z wcześniejszych czasów. Prawdopodobne jest również to, iż to Wikingowie stworzyli gród warowny, coś takiego jak Jomsborg przy Wolinie, broniący dostępu na przykład do Truso, dodają archeolodzy.


— Zawsze chodziło mi po głowie coś takiego, że nie jest możliwe, żeby tak bogate emporium handlowe nie było chronione. Gdzieś, mimo że nie ma o tym wzmianek, musiała być warownia. Jeżeli się okaże, że drewno, z którego zbudowano fortyfikację, zostało ścięte w VIII wieku, to być może Krzyżacy wykorzystywali opuszczone warownie wikińskie, żeby budować pierwsze warownie krzyżackie. To też jest coś, co nigdy nie było w żaden sposób podnoszone. Bez względu jednak na to, co nam wyjdzie, to i tak będzie to zmieniało historię — przekonuje Kasprzycka. 

naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama