Prawie półmetrowy fragment ciosu, czyli kła mamuta, trafił we wtorek do Muzeum Przyrody w Olsztynie. — To dla nas cenna rzecz, która dostarcza wielu ważnych dla nauki informacji — przyznaje Marian Szymkiewicz, dyrektor muzeum.
Zmiana otoczenia nie posłużyła znalezisku, które do Muzeum Przyrody w Olsztynie trafiło w rozsypce. Niezabezpieczony i niezakonserwowany w porę fragment składa się obecnie z kilku kawałków różnej wielkości. — Niestety, wydobyte z ziemi szczątki w nowych warunkach rozpadają się — tłumaczy Marian Szymkiewicz, dyrektor Muzeum Przyrody. Podkreśla jednak, że znalezisko jest dla prowadzonej przez niego placówki cennym odkryciem.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!