Reklama

Siedmioosobowa rodzina gnieździ się w jednym pokoju

20/08/2010 11:14



Moja siedmiosobowa rodzina gnieździ się w jednym pokoju — mówi Anna Jaworska z Chojnowa Kolonii, gm. Tolkmicko. — Gdy przed dwoma miesiącami urodziłam dziecko, musiałam pozbyć się jednego łóżka, żeby zrobić miejsce na łóżeczko maleństwa. Pięć lat czekam na komunalne mieszkanie.



Rodzina Jaworskich z Chojnowa Kolonii od pięciu lat czeka na mieszkanie komunalne. 
— Jesteśmy pierwsi na liście oczekujących. Ale to słaba pociecha — mówi Anna Jaworska. — Skoro jestem pierwsza, to myślałam, że szybko doczekam się czterech kątów. Tak się niestety nie stało. Nie rozumiem, dlaczego nasza władza nic robi, by było więcej mieszkań. Przecież nie tylko ja żyję w trudnych warunkach. 



Anna Jaworska z mężem i pięciorgiem dzieci mieszka w jednym pokoju.
— Tylko najmłodsze, dwumiesięczne, ma własne łóżeczko. Pozostałe dzieci śpią po dwoje na jednym posłaniu — mówi pani Anna. — Musiałam pozbyć się jednego łóżka, bo nie zmieściłoby się łóżeczko dla nowo narodzonego dziecka. Wieczorem, gdy szykujemy się do spania, pokój zamienia się w jedno wielkie łóżko. Dzieci nie mają gdzie odrabiać lekcji. Trudno jest żyć w takich warunkach. 
Pokój, łazienka i kuchnia rodziny Jaworskich są zaadoptowane ze strychu.
— Jest tam miejsce na powiększenie mieszkania, ale nie stać nas na to — mówi pani Anna. — Musimy liczyć na mieszkanie komunalne. 




W mieszkaniu na strychu jest bardzo zimno, gdy temperatury na dworze spadają poniżej zera. 
— Ogrzewamy się westfalką i grzejnikiem elektrycznym. Szczególnie nocą i nad ranem trudno jest wytrzymać — stwierdza Anna Jaworska. — Boję się o dzieci. Gdy jedno zachoruje i przeziębi się, wtedy wszystkie są chore. Najbardziej obawiam się o najmłodsze. Trzeba będzie w takich warunkach uważać, by się nie rozchorowało.
Dodatkowym problemem jest dach, który wymaga remontu, a ściany ocieplenia. 
— Nie mamy pieniędzy na remont. Mieszkanie i cały dom jest własnością mojego brata i siostry — mówi pani Anna.




O to, dlaczego rodzina Jaworskich nie otrzymała do tej pory mieszkania, chociaż jest pierwsza na liście, zapytaliśmy Andrzeja Lemanowicza, burmistrza Tolkmicka.
— Znam sytuację tej rodziny — zapewnia burmistrz. — Niestety, w ciągu ostatnich lat nie zwolniło się żadne mieszkanie komunalne. Lokali ubywa, ponieważ mieszkańcy wykupują je na własność. Nie mamy pieniędzy na budowę mieszkań komunalnych. Musimy mieć własne fundusze na remont drogi i budowę kanalizacji, bo do tych inwestycji otrzymujemy dofinansowanie z unii.


Budowa bloku z mieszkaniami socjalnymi jest jednak w planach gminy. 
— W przyszłym roku prawdopodobnie powstanie dokumentacja — mówi Andrzej Lemanowicz. — Nie mogę jednak powiedzieć, kiedy rozpocznie się budowa. 



Garżyna Wosińska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama