Reklama

Skuta lodem rzeka może być pełna niebezpiecznych niespodzianek

03/02/2012 07:03

Nie ma czego się bać, lód na pewno wytrzyma — przekonują wędkarze, których spotkaliśmy na skutej lodem rzece Elbląg. Wchodząc na zamarzniętą rzekę ryzykują grzywnę, ale nie tylko. Takie wyprawy mogą się skończyć o wiele tragiczniej — przestrzegają strażacy i policjanci.

Wędkarze, których spotkaliśmy na rzece Elbląg, łowili ryby w pobliżu przystani kajakowej przy ul. Radomskiej. Jak sami mówili, nie mieli żadnych obaw przed wchodzeniem na lód. Ich zdaniem jest bezpiecznie i nic im nie może się stać. Na skutej lodem rzece Elbląg czują się nad wyraz pewnie.
— Już od soboty przychodzimy na rzekę łowić ryby. Lód ma 15 cm, na pewno wytrzyma, mimo tych trzasków, które słychać — tłumaczyli. — Tu można śmiało samochodem wjeżdżać — żartowali.

Wchodzenie na zamarzniętą rzekę jest jednak zakazane i grozi za to nawet kara grzywny. Rzeka Elbląg od kilku lat jest zaliczana do wód portowych, a to oznacza, że...
— Przepisy wyraźniej zabraniają przebywania na rzece Elbląg w trakcie występowania pokrywy lodowej — przestrzega Krzysztof Cegiel, dyrektor elbląskiego biura Polskiego Związku Wędkarskiego. — Pamiętam, że w poprzednich latach były prowadzone postępowania wobec osób złapanych na łamaniu tego zakazu. Było sporo takich spraw, kończyły się one zazwyczaj grzywnami.

Wędkarzy odstraszać powinny jednak nie tylko kary finansowe, ale także zdrowy rozsądek.
— Warto pamiętać o tym, że rzeka Elbląg zamarza dłużej i dość długo utrzymuje się słaba pokrywa lodowa, może poza wyjątkiem zatok, gdzie stoi woda — ostrzega Krzysztof Cegiel.

Przed niebezpiecznym zachowaniem ostrzegają także policjanci. W minioną środę odnaleziono ciała dwóch wędkarzy, którzy wybrali się łowić ryby na jezioro Śniardwy. W sobotę, także na jeziorze Śniardwy, pod wędkarzami załamał się lód - dryfowali na lodowej krze. Uratowali ich strażacy.
— Początek stycznia, to dla wielu wędkarzy najlepszy czas połowów na zamarzniętych jeziorach. Pokrywa lodowa przysypana śniegiem jest jednak często zdradliwa. Trzeba wieloletniego doświadczenia i przygotowania, aby oddając się zimowemu hobby nie utonąć pod kruchym lodem — mówią.

I jak zauważają, do wielu tych tragicznych zdarzeń nie doszłoby, gdyby wędkarze byli odpowiednio przygotowani i przestrzegali zasad bezpieczeństwa. W takiej chwili pomóc może kamizelka ratunkowa lub kolce asekuracyjne.
AKT

Tomasz Malesiński, Komenda Miejska PSP w Elblągu
— Za każdym razem wchodzenie na skutą lodem rzekę, czy jezioro jest niebezpieczne i warto o tym pamiętać. Niedawno przekonali się o tym dwaj wędkarze, którzy wybrali się łowić ryby na jezioro Druzno. Jezioro było przykryte śniegiem. Kiedy zaczęli przygotowywać sobie przerębel odkryli, że lód ma zaledwie 3 cm grubości. Uciekali aż się za nimi kurzyło. Warto pamiętać o tym, że śnieg leżący na lodzie sprawia, że woda nie zamarza aż tak głęboko. Z tego co pamiętam, to ostatni raz ratowaliśmy wędkarzy dwa lata temu na Zalewie Wiślanym. Udało im zdążyć z pomocą na czas.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama