Reklama

Sławomir Toczek najsilniejszym człowiekiem Warmii i Mazur

16/10/2011 15:49

Sławomir Toczek najlepiej poradził sobie w pięciu bardzo ciężkich konkurencjach i został najsilniejszym człowiekiem Warmii i Mazur. Zawody rozegrane zostały w elbląskim Klubie Bollywood Bowling.

Po raz pierwszy w Elblągu odbył się turniej o Tytuł Najsilniejszego Człowieka Warmii i Mazur. W imprezie udział wzięli czołowi Strong Mani z kraju, którzy przyjechali do Elbląga na zaproszenie organizatorów Wierzbicki&Kamiński w tym m.in. Grzegorza Wierzbickiego, jednego z najbardziej utytułowanych kulturystów w naszym kraju.

Na elbląskich zawodach nie zabrakło zatem znanych twarzy w tej dyscyplinie sportu, a wśród nich znalazł się także jeden z najlepszych polskich i światowych siłaczy, wicemistrz Polski i Europy oraz Drużynowy Mistrz Świata Par Strongman 2005 Sławomir Toczek.

— Jestem tu typowo gościnnie, ale skoro już jestem to walczę — wyjaśnia Toczek. — Można powiedzieć, że jestem już starym wyżeraczem, ale młodzi mocno napierają i naprawdę jest ciężko. Trudno mi jest wykręcić dobre wyniki, bo startuję już ponad 12 lat i mam prawo czuć się zmęczony. Ale mimo tego próbuję dorównywać młodym.

Zawodnicy mierzyli się w pięciu jakże trudnych konkurencjach, za które otrzymywali punkty. Wygrywał ten zawodnik, który we wszystkich zadaniach zgromadził najwięcej punktów. Siłaczom przyglądał się z boku Mistrz Polski Strongman w latach 2002 i 2005, Mistrz Europy Strongman 2005 oraz Drużynowy Mistrz Świata Par Strongman w latach 2003 i 2004 Jarosław Dymek, który jednak samemu ograniczył się jedynie do kibicowania

Uczestnicy zawodów rywalizację rozpoczęli od konkurencji axel (130 kg), następnie czekały na nich: martwy ciąg (300 kg), wyciskanie belki leżąc na ławce poziomej (170 kg), uchwyt Herkulesa (300 kg), a na koniec waga płaczu przodem (25 kg). Z zadaniami najlepiej poradził sobie Sławomir Toczek z Kościerzyny i to on został zwycięzcą zawodów i jednocześnie najsilniejszym człowiekiem Warmii i Mazur. Druga lokata przypadła Michałowi Kopackiemu z Tuszyna, a trzecia Tomaszowi Czapiewskiemu z Czarnej Wody.

Zawody takie jak te w Elblągu mają zachęcić młodych ludzi do uprawianie sportów siłowych, Być może uda się znaleźć zawodników pokroju Mariusza Pudzianowskiego, Jarosława Dymka, czy Sławomira Toczka.

— Do światowej czołówki trochę nam brakuje - twierdzi nasz strongmen. - W latach 2005 kiedy dźwigał z nami Mariusz Pudzianowski, to dorównywaliśmy im, ale teraz nie oszukujmy się, nie mamy takich zawodników, którzy mogliby zwalczyć na mistrzostwach. Dziś nie ma sponsorów i to jest chyba główna przyczyna tego, że świat uciekł nam tak do przodu.

Organizatorzy planują kolejne zawody w sportach siłowych, a jednocześnie zachęcają nie tylko do kibicowania, ale także do czynnego uprawiania sportu.

kmf

[gallery=4]21927[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama