Trwa wiosenny połów śledzi na Zalewie Wiślanym. Aż 83 załogi wypływają łodziami kilka razy dziennie, by złowić jak najwięcej śledzi. — To są żniwa tutejszych rybaków — mówi Piotr Kasza, wiceprezes Lokalnej Grupy Rybackiej Zalew Wiślany.
— Śledzie w Zalewie Wiślanym masowo występują tylko przez kilka tygodni, zaraz jak puszcza lód zaczynają tu przypływać na tarło i odpływają zaraz po nim — mówi Piotr Kasza. — Zalew jest płytki, woda szybko się ogrzewa i warunki do tarła mają wówczas bardzo dobre. Wykorzystujemy to. Ten połów to pierwszy po zimie zastrzyk pieniędzy. Połowy w czasie tarła nie mają negatywnego wpływu na populację śledzi. Z roku na rok do Zalewu Wiślanego przypływa coraz więcej tych ryb.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!