Reklama

"Spowiedź" trenera. Wojciech Grzyb szczerze i ostro o pracy w Concordii Elbląg

26/11/2013 11:27

Jeden z zawodników zadał mi pytanie: w niezłe bagno trener się wpakował. Trudno mi się z nim nie zgodzić. Z drugiej strony, szkoła życia trenerskiego niesamowita. Takie sytuacje trzeba przejść, żeby być lepszym trenerem, mądrzejszym człowiekiem — mówi Wojciech Grzyb, trener piłkarzy II-ligowej Concordii Elbląg, który po ostatnim meczu oddał się do dyspozycji zarządu klubu.

Na razie nie wiadomo, czy władze Concordii Elbląg przyjmą dymisję trener Wojciecha Grzyba, który jako piłkarz rozegrał w ekstraklasie 302 spotkania. Ten po ostatnim meczu z Pogonią Siedlce (1:3 więcej o meczu tutaj ) przez blisko godzinę opowiadał o kulisach pracy z zawodnikami Concordii. Oto wybrane cytaty, poniżej publikujemy zapis video.

• Nie wyobrażam sobie, żeby trzymać się stołka za wszelką cenę.


• Dostałem tutaj prawdziwą szkołę życia


• Nie udało mi się tego ogarnąć, a byłem pełen zapału, optymizmu. 


• Wiem, że ten zespół został sklecony naprędce. Było mało czasu na jego przygotowanie.
• 

Średnio na treningu miałem 13-14 zawodników. Wyobrażacie sobie?


• Muszę robić jakieś zmiany i często jest tak, że wpuszczam kogoś, kto nie jest pod żadnym względem mentalnie, piłkarsko przygotowany do seniorskiej piłki.


• Mało który z zawodników Concordii jest przygotowany do gry na słabym II-ligowym poziomie. Mogę na palcach jednej ręki wyliczyć piłkarzy, którzy mnie nie zawiedli". Większość zawodników ma problemy z przyjęciem piłki i dokładnym jej zagraniem. 


• Jeden z zawodników zadał mi pytanie: w niezłe bagno trener się wpakował". Trudno mi się z nim nie zgodzić. Z drugiej strony, szkoła życia trenerskiego niesamowita. Takie sytuacje trzeba przejść, żeby być lepszym trenerem, mądrzejszym człowiekiem, wyciągać wnioski.


• Przegrywamy mecze w detalach, w podejściu, w tym, że ktoś odpuści, jest nieodpowiedzialny, że myśli "a ja tego nie zrobię, zrobi to mój kolega". 

• Nie udało mi się wykrzesać z tych zawodników maksimum.
• Na Śląsku ja nie musiałem nikogo prosić, żeby biegał, walczył.

Grzyb przejął zespół pod koniec września po Arkadiuszu Matzu. Concordia pod jego wodzą nie wygrała meczu, dwa zremisowała (z Olimpią Elbląg 1:1 i Zniczem Pruszków 1:1) oraz siedem przegrała (z Legionovią 0:4, Olimpią Zambrów 0:1, Stalą Stalowa Wola 0:3, Garbarnią Kraków 1:2, Wigrami Suwałki 1:2, Siarką Tarnobrzeg 1:2 i Pogonią Siedlce 1:3).
AKT

Wojciech Grzyb o pracy w Concordii Elbląg, część I
[youtube]http://youtu.be/Z07YR6gYVYo[/youtube]

Wojciech Grzyb o pracy w Concordii Elbląg, część II
[youtube]http://youtu.be/PxUt4h2UXXA[/youtube]

[football]63, 50[/football]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama