Reklama

Stachursky: w Elblągu były porządne koncerty

01/12/2010 17:31



Jestem zwolennikiem polskiej muzyki, polskich piosenek, w polskim języku i chcę, aby te piosenki pojawiały się wszędzie. Muzyka polska zaczyna być spychana na drugi czy trzeci plan — mówi Jacek Stachursky. Z muzykiem rozmawiamy o wspaniałych polskich przebojach, balangach i wspomnieniach z Elbląga.




— Pamiętasz, kiedy nagrałeś swoją pierwszą piosenkę?
— Jasne. Pierwszą piosenkę nagrałem w 1986 roku, dla Radia Katowice.



— I tak krok po kroku Twoja kariera nabierała rozpędu. Nie wiem, czy pamiętasz koncerty w Elblągu?

— Jak mógłbym nie pamiętać, skoro byliśmy u was kilka razy. I to naprawdę były porządne koncerty. W Elblągu byliśmy w tym moim okresie bardziej dyskotekowym.



— Dokładnie. Chyba pierwszy Twój koncert w naszym mieście odbył się w Kazamatach. Byli wtedy z Tobą dwaj tancerze. Co się z nimi stało?

— Rozjechali się po świecie. Jeden jest w Holandii, a drugi w Stanach Zjednoczonych, aczkolwiek przyjeżdżają do Polski. Od czasu do czasu się jednak widujemy.



— Jednak Ty pozostałeś na scenie, a w listopadzie ukazała się druga część Wspaniałych Polskich Przebojów. Dlaczego taki album, a nie na przykład krążek z premierowymi utworami?

— Wspaniałe Polskie Przeboje dwa jest to kontynuacja płyty, która ukazała się w 2008 roku i to była właściwie potrzeba chwili, a poza tym tamta płyta odniosła duży sukces więc zapotrzebowanie i zainteresowanie odebraliśmy z rynku. Nie będę ukrywał, że jest to dla mnie wielka przyjemność zaśpiewać te piosenki. Zawsze o tym marzyłem, gdy widziałem tych artystów występujących, że byłoby pięknie, gdybym ja to zaśpiewał. Przysiągłem sobie, że jeszcze kiedyś to zrobię...



— Przysięgi dotrzymałeś...

— Tak się właśnie stało. Jestem zwolennikiem polskiej muzyki, polskich piosenek, w polskim języku i chcę, aby te piosenki pojawiały się wszędzie. Odnoszę wrażenie, że muzyka polska zaczyna być spychana na drugi czy trzeci plan. Zagraniczne utwory zaczynają przeważać w polskich stacjach, polskich mediach, a polskie utwory i wykonawców traktuje się, jak coś gorszego.
Mamy przecież kilkadziesiąt lat wspaniałej tradycji i świetnych przebojów. Przychodzi nowe pokolenie, które z racji wieku ma słaba świadomość tego, że w przeszłości powstawały piękne przeboje i wydaje mi się, że to jest właściwe postępowanie, że nie powinniśmy się tego wstydzić. Powinniśmy przypominać, że mieliśmy piękne piosenki, przy których bawiła się cała Polska i teraz powinno być dokładnie tak samo.



Cały wywiad z Jackiem Stachurskim w piątkowym (3 listopada) wydaniu Dziennika Elbląskiego. 
Dla naszych czytelników mamy także pięć płyt Jacka Stachurskiego ufundowanych przez Universal Music. Jak otrzymać jedną z nich? Czytaj w piątkowym (3 listopada) wydaniu Dziennika Elbląskiego.



Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama