Reklama

Stąpanie po kruchym lodzie może się zakończyć tragicznie

27/01/2012 16:08

Rozmawiamy z Bożeną Ruszkowską, prezeską Elbląskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.



— Temperatury spadają już nawet do kilkunastu stopni poniżej zera. W tym czasie popularne stają się spacery po zamarzniętych taflach naturalnych zbiorników wodnych. Stąpanie po kruchym lodzie może się jednak zakończyć tragicznie. Jak ustrzec się przed takimi wypadkami?


— Najlepiej jest w ogóle omijać wszelkie naturalne akweny pokryte lodem. Jeśli już jednak musimy po nich chodzić, to jest kilka bardzo ważnych zasad, jakich trzeba przestrzegać. Przede wszystkim grubość lodu nie może być mniejsza niż dziesięć centymetrów, a jeszcze lepiej, jeżeli tafla ma co najmniej dwadzieścia cm. Aby upewnić się, że wejście na lód jest bezpieczne, należy sprawdzić jego stabilność i wytrzymałość, np. kijkiem narciarskim. Kolejna rada dotyczy zakazu gromadzenia się kilku osób w jednym miejscu. Taki ciężar może bardzo łatwo spowodować załamanie się lodu. Jeżeli natomiast usłyszymy, że lód zaczyna trzeszczeć, natychmiast trzeba się położyć i powoli czołgając się, tą samą drogą wrócić na brzeg. 


— Co należy zrobić jeżeli już wpadniemy do wody?


— Przede wszystkim nie wolno panikować. Pierwsze, co należy zrobić, to oprzeć się mocno na lodzie ramionami i głośno wzywać pomocy. Czas przeżycia w takiej zimnej wodzie wynosi od pięciu do trzydziestu minut, a czasami może być jeszcze krótszy. Tutaj chciałabym zaapelować szczególnie do wędkarzy, aby podczas połowów mieli ze sobą gwizdek i kołki lodowe, które w razie czego pomogą im wyjść z wody. Niezwykle ważne jest również to, aby nie wchodzić na lód pod wpływem alkoholu. W takim stanie czas przeżycia w zimnej wodzie znacznie się bowiem skraca. 


— Jak wygląda poziom wiedzy na ten temat wśród najmłodszych? Czy prowadzą państwo jakieś akcje edukacyjne?



— Z tą wiedzą nie jest najlepiej. Właśnie dlatego od lat prowadzimy "szkolenia lodowe" dla dzieci i młodzieży. Ratownicy odwiedzają zarówno przedszkola, jak i szkoły. Opowiadamy tam przede wszystkim o tym, co należy zrobić w momencie załamania się lodu. W ubiegłych latach w Nowej Holandii organizowaliśmy również pokazy dla szkół z zakresu ratownictwa podlodowego. Jeżeli pogoda pozwoli, to i w tym roku zorganizujemy tam tego typu zajęcia, bo widać, że wiedza jest po nich znacznie większa.

Michał Szypniewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama