Reklama

Start Elbląg pokonał Olimpię-Beskid Nowy Sącz

01/02/2014 19:45

Piłkarki ręczne Startu Elbląg pokonały w sobotę Olimpię-Beskid Nowy Sącz 36:26 i po tej wygranej wyprzedziły ją w tabeli.

Start Elbląg
-Olimpia-Beskid Nowy Sącz 
36:26 (18:9)

START: Sielicka, Frodyma — Sądej 5, Waga 2, Cekała 4, Wolska 4, Janaczek 2, Jędrzejczyk, Szymańska 3, Aleksandrowicz 2, Klonowska, Karwecka, Jałoszewska, Zoria, Grzyb 7, Koniuszaniec 7. Kary: 4 min.
Najwięcej bramek dla gości: Gadzina 6, Figiel 5, Dubajova 4. Kary: 4 min




Piłkarki ręczne Startu wróciły do walki o ligowe punkty po dwutygodniowej przerwie i to z dobrym skutkiem. W sobotę dość pewnie i bez problemów zdobyły dwa punkty, wygrywając z dotychczasowym sąsiadem w tabeli różnicą aż 10 goli. 
Spotkanie zaczęło się od mocnego uderzenia elblążanek, które po golach Katarzyny Koniuszaniec (dwóch), Kingi Grzyb i Hanny Sądej prowadziły 4:0. W kolejnych minutach napór Startu nie ustawał i po kwadransie gry na tablicy wyników pojawił się rezultat 12:5. Duża była w tym zasługa świetnie broniącej Ewy Sielickiej, która w tym czasie aż siedmiokrotnie wychodziła z opresji, broniąc rzuty Joanny Gadziny, Olgi Figiel, Katariny Dubajovej oraz Anny Maślanki.


Na pięć minut przed przerwą na boisku pojawiła się Agnieszka Wolska, która wróciła do gry po miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją. Doświadczona rozgrywająca od razu dała o sobie znać, pokonując bramkarkę Olimpii-Beskid i gospodynie prowadziły 17:8.

W drugiej połowie piłkarki ręczne Startu kontrolował przebieg wydarzeń na boisku. Po trzech golach z rzędu: Grzyb, Aleksandrowicz oraz Katarzyny Cekały w 43. min było już 29:15 dla nich. Jak się później okazało, to było najwyższe prowadzenie miejscowych. Mimo to zespół z Nowego Sącza cały czas grał ambitnie. W ostatnich 10 minutach trener Startu Antoni Parecki wpuścił do gry rezerwowe.


— Był to dla nas bardzo ważny mecz. Prowadziliśmy wysoko i dlatego dokonałem kilku zmian — powiedział po meczu szkoleniowiec elbląskiego zespołu. — Zawodniczki z ławki rezerwowych chciały się pokazać z dobrej strony, a jak się bardzo chce, to nie zawsze wychodzi. Forma drużyny rośnie z dnia na dzień i w każdym kolejnym spotkaniu może być już tylko lepiej — dodał.

Kolejny mecz elblążanki rozegrają w najbliższą niedzielę z SPR w Olkuszu, a dzień później czeka ich pierwsze spotkanie 1/4 finału Pucharu Polski z Polonią Kępno.


Pozostałe wyniki: KPR Jelenia Góra — SPR Olkusz 24:27 (16:13), Pogoń Szczecin — Ruch Chorzów 25:14 (14:7), 
Energa AZS Koszalin — Piotrcovia Piotrków Trybunalski 29:22 (16:10), Zagłębie Lubin — Vistal Gdynia 25:18 (13:5), pauzował MKS Selgros Lublin
.
Jerzy Kuczyński

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama