Reklama

Start pokonał akademiczki z Wrocławia. Ale łatwo nie było

19/01/2011 17:01

Piłkarki ręczne Startu Elbląg pokonały dzisiaj AZS AWF Wrocław 31:29 (13:14). Zespół z Wrocławia dość długo stawiał opór gospodyniom.

W kolejności pierwszej szóstki po środowych meczach nic się nie zmieniło, bo wszystkie drużyny z górnej połówki tabeli wygrały swoje mecze. W Elblągu beniaminek z Wrocławia dość długo stawiał opór gospodyniom. Więcej, to szczypiornistki ze stolicy Dolnego Śląska prowadziły przez długi czas, a wyżej sklasyfikowane w tabeli elblążanki goniły wynik.





Zobacz, jak relacjonowaliśmy ten mecz na żywo [live]4[/live]Gospodynie nie ustrzegły się prostych błędów, dużo było zwłaszcza niedokładnych podań, które do irytacji doprowadzały nie tylko kibiców, ale także trenera. Przez całe spotkanie wiary w zwycięstwo nie tracili kibice głośno zagrzewający gospodynie do walki. 


— Jesteśmy po ciężkich treningach, czujemy je w nogach, ale to nas nie usprawiedliwia — podsumowała Justyna Domnik, rozgrywająca Startu, która pięciokrotnie trafiła do bramki akademiczek. — Rywalki grały wysoką obroną, my stałyśmy w miejscu i nas kontrowały. Całe szczęście, że wygrałyśmy. — Sądzę, że w lidze teraz czekają nas same takie zacięte mecze. Oby zawsze nam starczyło sił, by walczyć do końca — dodała.


W środę przełomowy okazał się się okres gry od 44 do 47 minuty. Gospodynie, wykorzystując także osłabienie rywalek (na ławce kar siedziała Martyna Król), zdobyły w tym czasie cztery bramki z rzędu, w tym dwukrotnie trafiła Dominik i raz zaliczyła asystę. Start prowadził 24:21, jednak to nie był koniec emocji tego dnia w Elblągu. Wrocławianki walczyły do końca spotkania. Na minutę przed końcem przegrywały tylko 28:30, a sędziowie odesłali na ławkę kar elblążanki: Hannę Sądej, a za chwilę Monikę Pełkę-Fedak. Gospodynie, kończąc mecz w czteroosobowym składzie w polu, nie dały sobie odebrać zwycięstwa.

O zmęczeniu wspominały po końcowej syrenie także inne zawodniczki Startu. Zgodny z nimi był Grzegorz Gościński. — Spodziewałem się tak trudnego meczu. Dziewczyny mają prawo być zmęczone, bo ciężko trenujemy i do tego rozegraliśmy dzisiaj trzeci mecz od soboty — mówił trener Startu. — Później powinno być lepiej. Takie nerwy, jak dzisiaj są nam zupełnie niepotrzebne. Sami jesteśmy sobie winni. Na szczęście, chociaż przegrywaliśmy, to wytrzymaliśmy presję, ciśnienie i potrafiliśmy zdobyć punkty. 


Przed meczem prezydent Elbląga Grzegorz Nowaczyk, zawodniczki Startu oraz sztab szkoleniowy uroczyście pożegnali dotychczasowego prezesa klubu. Stanisław Tomczyński zrezygnował z funkcji, a obowiązki prezesa przejął dotychczasowy wiceprezes Krzysztof Święcicki.
AKT

Start Elbląg
 — AZS AWF Wrocław
 31:29 (13:14)

Start: Miecznikowska, Kordunowska — Szott, Pełka-Fedak 5, Sądej 4, Dolegało 3, Wolska 3, Domnik 5, Strzałkowska 5, Szymańska 5, Wasak 1
. Kary: 6. min
AZS AWF: Olejnik, Słota — Wójt 1, Perek 4, Żakowska 1, Olfans 1, Pietras 8, Skalska, Wiertelak 3, Łukasik 1, Rupp, Król 2, Antoszewska 3, Wynnyk 5. Kary: 6. min

Pozostałe wyniki 15. kolejki: Łączpol Gdynia — KSS Kielce 40:22 (24:5), KPR Jelenia Góra — SPR Lublin 34:38 (17:17), Piotrcovia Piotrków Trybunalski — Ruch Chorzów 25:18 (12:10), Sambor Tczew — Politechnika Koszalin 24:38 (9:19), Zgoda Ruda Śląska — Zagłębie Lubin 0:10 (walkower, Zgoda została wycofana z rozgrywek i nie jest uwzględniana w tabeli).

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama