SUPERLIGA PIŁKAREK RĘCZNYCH\ Zbliża się weekend, a wraz z nim kolejne emocje sportowe. W sobotę o godz. 18 Start Elbląg w hali MOSiR przy al. Grunwaldzkiej zmierzy się z Młynami Stoisław Koszalin i wcale nie stoi na straconej pozycji.
Drużyny mają już za sobą półmetek rozgrywek. Przed nimi trzecia z czterech rund ligowych zmagań. W ten weekend rozegrana zostanie piętnasta kolejka spotkań. Zespół Startu Elbląg, który w końcu przełamał swoją złą passę i w minioną niedzielę, po jedenastu z rzędach porażkach, wygrał na wyjeździe z Eurobudem JKS Jarosław (25:24 red), teraz znów staje, przed powiększeniem dorobku punktowego. Podopieczne trenera Andrzeja Niewrzawy podejmują Młyny Stoisław Koszalin. Z tym zespołem elblążanki w walce o ligowe punkty zmierzyły się już dwukrotnie, grając na remis. Przed własną publicznością Start wygrał w pierwszej rundzie 26:24 a drugiej rundzie uległ na wyjeździe 24:33. W tym ostatnim meczu najwięcej bramek dla gospodyń zdobyły: Andrichuk 8, Rycharska 5 i Grobelska 4 a dla pokonanych Rancić 6, Stapurewicz 4 oraz Waga 3. W minionej kolejce rywal elblążanek grał na wyjeździe z KPR Kobierzyce i zszedł z boiska pokonany, przegrywając 21:30, Drużynę z województwa zachodniopomorskiego prowadzi w tej chwili trener Waldemar Szafulski, który na stanowisku pierwszego trenera jest już od trzech tygodni, gdzie zastąpił trenera Adriana Struzika,który to z zespołem pracował od czerwca ubiegłego roku. Zarząd klubu wytknął mu pogarszającą się formę zespołu oraz odległą pozycję w tabeli. Obecnie rywal elblążanek z dorobkiem 18 punktów zajmuje piątą lokatę w tabeli, mając nad Startem osiem pkt przewagi, który jest szósty w tabeli. — Jestem pewien, że obie drużyny położą wszystko na szalę, by wyjść z tej konfrontacji zwycięsko. To będzie pojedynek dwóch równorzędnych zespołów, co powinno gwarantować dobry poziom meczu — ocenia trener elbląskiego zespołu — Andrzej Niewrzawa. — Wszyscy jesteśmy bojowo i optymistycznie nastawieni do tego spotkania. Nasza forma rośnie, oby tylko zawodniczki zrealizowały plan taktyczny, to wtedy nie powinno być źle — dodaje. Z zespołem z Koszalina zawsze były mecze wyrównane, a często o końcowym wyniku decydowała jego końcówka. Żeby wygrać, musimy nie za wiele dać pograć Ukrainkom: Volovnyk, Smolinh oraz Andrichuk, które to prowadzą grę. Bardzo groźna na kole jest Rycharska jak i skrzydłowa Mączka — mówi Niewrzawa. W meczu tym prawdopodobnie wystąpi pauzująca od kilku tygodni z powodu kontuzji, Alona Shupyk, a także do zespołu powróci Justyna Świerczek, której zabrakło w meczu z Eurobudem (sprawy osobiste).Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!