Reklama

Start wygrał z Politechniką. 17 razy Kordunowska show

20/03/2011 15:48

Agnieszka Kordunowska obroniła podczas niedzielnego meczu z Politechniką Koszalin 17 rzutów, w tym ten najważniejszy. Oddany na sekundy przed końcem meczu przez Tatianę Bilenię. Piłkarki ręczne Startu Elbląg prowadziły wtedy 27:26. I wygrały.


Po niedzielnym zwycięstwie Start wciąż jest w grze o miejsce w pierwszej czwórce najlepszych kobiecych drużyn. Stan rywalizacji po dwóch meczach jest 1:1 i o tym która drużyna awansuje do półfinałów play-off zadecyduje trzeci pojedynek za tydzień w Koszalinie.

W niedzielę elbląskie szczypiornistki po raz pierwszy ograły Politechnikę w tym sezonie. Zwycięstwo nie przyszło łatwo. Ale Start od początku meczu miał w bramce Agnieszkę Kordunowska. 25-letnia bramkarka w całym meczu obroniła 17 rzutów. W ataku prym wiodła w pierwszej części m.in. Monika Pełka-Fedak. Mocno i celnie rzucała, dobrze także podawała do swoich koleżanek.


Na początku drugiej połowy Start w 38. min prowadził po bramce Edyty Grudki już nawet sześcioma bramkami 21:15. Wtedy zaczęły się problemy ze skutecznością. Gospodynie coraz rzadziej zdobywały bramki i chociaż wciąż dobrze broniła Kordunowska, to ich przewaga malała z każdą minutą.

Przeczytaj, jak relacjonowaliśmy ten mecz na żywo
[live]21[/live]Pierwszy remis w tej części meczu był w 52. min (24:24). Po serii nieskutecznych akcji z obu stron, elblążanki prowadziły pod koniec spotkania 27:25. Rywalki zdobyły kontaktową bramkę, a na sekundy przed końcową syreną na bramkę Startu rzucała Tatiana Bilenia. Piłkę lecącą do bramki zatrzymała Kordunowska.

— Jak się mobilizowałam na ten mecz? Na to nie ma sposobu. Musi po prostu dobrze funkcjonować obrona i bramkarz, i dzisiaj możemy to zapisać na plus — powiedziała po meczu bramkarka Startu, uznana za najbardziej wartościową zawodniczkę meczu (MVP). — Znowu prowadziłyśmy kilkoma bramkami, a w końcówce rywalki nas dogoniły. My to chyba mamy we krwi, nie wiem czy chcemy w ten sposób dostarczyć kibicom więcej emocji. Nie potrafimy z tym walczyć. 


Powiedzieli po meczu

Grzegorz Gościński, trener Startu Elbląg
— To już kolejny taki nasz mecz. Teraz prowadziliśmy sześcioma bramkami i zamiast postawić kropkę nad i, zaczynamy się bać rzucać na bramkę. Na dodatek nie powinniśmy się spieszyć, a sami wprowadzamy nerwową atmosferę. I robi się mecz na styku. Dzisiaj z tego szczęśliwie wybrnęliśmy. Agnieszka Kordunowska zagrała dzisiaj fantastyczne zawody, poprawiła to, co było wcześniej źle. Politechnika na pewno nie odpuści. Patrzę z nadzieją na trzeci pojedynek w Koszalinie.



Joanna Dworaczyk, Politechnika Koszalin

— Same przegrałyśmy ten mecz przez złe decyzje rzutowe w ostatnich minutach meczu i Start nas kontrował. Dzisiaj zagrałyśmy nieskutecznie. Elblążanki to wykorzystały. 

AKT

Start Elbląg
 — Politechnika Koszalin
 27:26 (16:12)

Start: Kordunowska, Kędzierska — Szott, Pełka-Fedak 4, Sądej 3, Cekała, Wolska 8, Domnik 2, Strzałkowska 6, Grudka 1, Wasak 3. Kary: 2 min

Najwięcej bramek dla Politechniki: Dworaczyk 7, Bilenia 6, Całużyńska 5

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama