Reklama

Start zagra z Politechniką w poniedziałek. Niesmak pozostaje

24/03/2011 12:55

Związek Piłki Ręcznej w Polsce postanowił przełożyć trzeci mecz Politechniki Koszalin ze Startem Elbląg na poniedziałek. Na prośbę Politechniki. — W ten sposób zostaliśmy odcięci od kibiców — mówi Janusz Serwadczak, kierownik elbląskiego klubu.



Politechnika i Start rywalizują w play-off o wejście do czwórki najlepszych drużyn w Polsce. Po dwóch meczach jest remis 1:1. Decydujący, trzeci pojedynek odbędzie się w Koszalinie w najbliższy poniedziałek.

Zgodnie jednak z terminarzem ustalonym przed sezonem - to spotkanie powinno odbyć się w najbliższą sobotę lub w niedzielę (26 lub 27.03). Dla kibiców Startu to o tyle istotne, że łatwiej jest się wybrać na mecz w Koszalinie w weekend niż w dzień roboczy.


Termin meczu został przełożony przez komisarza ligi na wniosek Politechniki. Startu o zdanie i zgodę nikt nie pytał. Sprawę przekładania meczów precyzuje regulamin rozgrywek. Pozwala on na zmianę terminu m.in. na wniosek klub bez zgody przeciwnika w szczególnie uzasadnionych przypadkach.

— Niedawno graliśmy w lidze z Zagłębiem Lubin i tak się złożyło, że mieliśmy halę w weekend zajętą. Dwa tygodnie negocjowaliśmy z Zagłębiem, by zgodził się na czwartek — mówi kierownik elbląskiego klubu Janusz Serwadczak.

W tym przypadku nikt o zdanie elbląskiego klubu nie zapytał. Co ciekawe, do dzisiaj Start oficjalnie nie wie dlaczego spotkanie zostało przełożone na 28 marca. 

— Otrzymaliśmy jedynie maila z informacją, że mecz na wniosek Politechniki został przełożony z urzędu na 28 marca. Bez podania powodu — dodaje Janusz Serwadczak. — W ten sposób zostaliśmy odcięci od kibiców. 

Na mecz w Koszalinie, który jeszcze kilka dni temu wydawało się, że odbędzie w weekend, wybierali się kibice z Elbląga. Teraz także pojadą, ale już w nie tak licznym gronie. 

— Chcemy przeprosić kibiców za tę sytuację, na którą my, jako klub, nie mieliśmy wpływu — mówi Janusz Serwadczak. 


— Żałujemy, że w hali w Koszalinie nie będzie więcej naszych kibiców, tym bardziej, że po ostatnim meczu słyszeliśmy z trybun, że pojadą za nami i będą dopingowali. Nie mamy jednak na to wpływu — komentuje trener elbląskiego klubu Grzegorz Gościński.

Politechnika poprosiła związek o przełożenie meczu, bo w czwartek w hali Gwardii, w której rozgrywa mecze, rozpoczynają się targi budowlane. Potrwają do niedzieli. 

— Myśli pan, że też jestem zadowolony, że w hali odbywają się targi budowlane. Co mieliśmy zrobić w takiej sytuacji? Zgodzić się na mecz w Elblągu? — mówi Marcin Kobylarz, wiceprezes koszalińskiego klubu. — Czy pytaliśmy o zgodę elbląski klub? A dlaczego mieliśmy to robić?
AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama