Półtora roku to bardzo dużo by się odnaleźć w nowych realiach i ogarnąć inwentarz trwały oraz zasoby ludzkie, którymi trzeba realizować zadania ustawowo przypisane organowi samorządu terytorialnego. Dla radnych, z których wielu pełni tą funkcję ponownie, nie powinno być to zadanie nazbyt trudne.
Dla prezydenta i jego zastępców tym bardziej, zważywszy na fakt, że szli do wyborów z gotowym Nowym Planem Rozwoju Elbląga, w którym to wszystko zostało w magiczny sposób opisane – nic tylko wprowadzać projekt czynem w życie. Myślę, że zwłoka we wprowadzaniu tego programu wynika z obawy, że tak ogromny sukces, mógłby zmieść z powierzchni opozycję i nie było by z kim wygrać, nie mówiąc już o tym, że elblążanom zaparłoby dech w piersiach i karetki pogotowia, trzeba by było ściągać z okolicznych trójmiejskich miejscowości, w tym również z zaprzyjaźnionego miasta Olsztyna.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!