Pracownicy elbląskich hipermarketów nie wzięli udziału w ogólnopolskiej akcji protestacyjnej przeciw niskim płacom i umowom o pracę na czas określony.
W Elblągu - "Solidarność" działa tylko w Kauflandzie. Ale tu też nie było strajku włoskiego, który miał polegać na wyjątkowo dokładnej i powolnej obsłudze klientów. Jego szefowa nie chciała rozmawiać z mediami. Jan Fiodorowicz, szef zarządu regionu elbląskiej Solidarności (który jest władzą nadrzędną dla zakładowych organizacji związkowych- red.) przyznał, że o istnieniu związku z Kauflandzie wie, ale na tym jego wiedza się kończyła. Nie znał numeru telefonu i nazwiska szefowej związku. — Komisja oddziałowa jest zarejestrowana w Sekcji Krajowej Pracowników Handlu — powiedział Fiodorowicz.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!