Reklama

Strażacy ratują życie... karetka przyjeżdża po 15 minutach

30/03/2011 17:20

Strażacy w dwie minuty dotarli na miejsce zdarzenia i rozpoczęli reanimację mężczyzny, który stracił przytomność. Pogotowie ratunkowe zjawiło się po kwadransie, bo w tym czasie było na innym zdarzeniu. To już druga taka sytuacja w Pasłęku w ciągu zaledwie kilku dni.

Informacja o mężczyźnie, który stracił przytomność na terenie odlewni przy ul. Konopnickiej w Pasłęku, dotarła do PSP w Elblągu dzisiaj (30.03) o godz. 14.26. Dwie minuty później pasłęccy strażacy byli już na miejscu zdarzenia i zaczęli reanimację.

Karetka pogotowia do odlewni dotarła o godz. 14.42.

— Dalej wspólnie prowadziliśmy reanimację mężczyzny — informuje Przemysław Siagło, rzecznik prasowy PSP w Elblągu. — O godz. 14.55 udało się przywrócić akcję serca, mężczyzna został przewieziony do szpitala.


22. marca strażacy z Pasłęka przeprowadzili identyczną akcję. Wówczas na klatce schodowej budynku przy przy ul. Gdańskiej zasłabła 68-letnia kobieta. Strażacy reanimowali ją przez ponad pół godziny — również skutecznie.

— Karetka w chwili zgłoszenia uczestniczyła w innym zdarzeniu w Młynarach — wyjaśniał wówczas Przemysław Siagło. — W takich sytuacjach to strażacy zastępują ratowników. Jesteśmy zobowiązani udzielić poszkodowanym pomocy do czasu przyjazdu karetki. Więcej - kliknij tu
rm


Weź udział w plebiscycie. Zagłosuj na super strażaka - więcej kliknij tu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama