Reklama

Strażnicy miejscy i gminni - 
maszynka do robienia kasy?



19/11/2012 17:11

Od początku roku strażnicy gminni z Gronowa Elbląskiego "zarobili" dla gminy niecałe 200 tysięcy złotych. Także mandaty wystawione przez straż miejską w Elblągu nie dają zawrotnej kwoty. Jeśli strażnicy gminni i miejscy są nazywani maszynką do zarabiania pieniędzy dla samorządów, to z pewnością nie da się tego powiedzieć o mundurowych z naszego regionu.



W naszym regionie najwięcej mandatów i na największa kwotę wystawili w tym roku elbląscy strażnicy miejscy.
— Za okres od 1 stycznia 2012 do 31 października 2012 kwota ta wynosi 283 899 złotych — informuje Łukasz Mierzejewski z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Elblągu. — Kwota mandatów za 2011 r. nałożonych przez straż miejską wyniosła niecałe 184 tys. złotych. Pieniądze trafiają do ogólnej puli dochodów budżetu miasta.



To niewiele jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że straże niektórych samorządów, choćby w sąsiednim województwie pomorskim, w tym roku wystawiły mandaty na sumy sięgające nawet kilku milionów złotych. 





Także strażnicy gminni w naszym regionie nie grzeszą nadgorliwością w wystawianiu mandatów karnych. W gminie Milejewo wystawiono w tym roku około 500 mandatów. Średnio rocznie do budżetu gminy z tego tytułu wpływa około 100 tys. złotych. Większość z nich wcale nie pochodzi od kierowców złapanych przez fotoradar. 

— Nasza gmina nie ma własnego fotoradaru, dzierżawimy go — wyjaśnia Dariusz Poturała, komendant SG w Milejewie. — Kontrole z wykorzystaniem fotoradaru są prowadzone kilka razy w miesiącu. Realizujemy je ze względu na prośby mieszkańców.



Wielu kierowców, zwłaszcza samochodów ciężarowych, korzysta z drogi 504 biegnącej przez Milejewo, omijając berlinkę i unikając tym samy opłat.

— Kontrole prowadzimy przede wszystkim w terenie zabudowanym — dodaje Poturała. — Swoją drogą uważam, że lepszym efektem, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, byłoby ustawienie świateł w pobliżu szkoły w Milejewie niż takie kontrole.



Jak podkreśla komendant, głównym celem tamtejszej straży jest dbanie o porządek i bezpieczeństwo w gminie. — Zamiast łapania kierowców skupiamy się na profilaktyce i prewencji — informuje Dariusz Poturała. 

I większość mandatów, jakie straż wystawia dotyczy właśnie zakłócenia porządku.
— Handel w pasie drogowym bez zezwolenia, puszczanie luzem psów — wylicza komendant. — Ostatnio 200-złotowym mandatem został ukarany obywatel Włoch, który puszczał luzem agresywnie zachowującego się bernardyna.





Fotoradar mają strażnicy gminni w Gronowie Elbląskim. Przez teren gminy przebiega droga krajowa z Elbląga do Malborka. Wielu kierowców przejeżdżających przez Jegłownik zapomina o ograniczeniu prędkości. Ale jak zapewniają władze gminy, sięganie do kieszeni kierowców nie jest tu priorytetem.

— Dla mnie najważniejsza jest prewencja — zapewnia Marcin Ślęzak, wójt Gronowa. — Rolą strażników jest dbanie o porządek i bezpieczeństwo, pomoc mieszkańcom w różnych problemach, a nie czatowanie na kierowców — dodaje.



Przed kilkoma laty komendant SG w Gronowie publikował nawet na stronie internetowej urzędu daty i godziny, kiedy fotoradar będzie wystawiany. Teraz straż już tego nie robi, ale po wpływach do gminnego budżetu widać, że nie zarabianie jest głównym celem tej jednostki - choć na swoje utrzymanie SG zarabia.

— Tegoroczne wpływy do budżetu z tytułu mandatów wystawionych przez straż wynoszą 195 tys. zł — informuje wójt.
Dla porównania: na konto straży gminnej w Człuchowie (woj. pomorskie) w tym roku trafiło około 6 milionów złotych z tytułu mandatów.
Rafał Maliszewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama