Reklama

Superliga piłkarek ręcznych. Ruch Chorzów - Start Elbląg 25:25

24/01/2011 08:46

Piłkarki ręczne Startu Elbląg tym razem zanotowały połowiczny sukces. Grając w Chorzowie z miejscowym niżej notowanym Ruchem podzieliły się punktami remisując 25:25.

START: Kordunowska, Miecznikowska, Kędzierska - Pełka-Fedak 6, Aleksandrowicz 3, Dolegało 3, Wolska 6, Strzałkowska 2, Szymańska 2, Grudka 3, Sądej, Wasak, Szott. Kary: 18 min

Najwięcej bramek dla Ruchu zdobyły: Pawlik 7, Szyszkiewicz 5, Radoszewska 3. Kary: 8 min

Dla elblążanek był to czwarty mecz w ciągu tygodnia. Mimo to w pierwszej połowie wyraźnie przeważały na boisku rywala. Narzuciły swój styl gry i wyprowadzając szybkie kontry dziurawiły siatkę bramkarki Ruchu Moniki Wąż. Po golach Agnieszki Wolskiej (2), Magdaleny Dolegało (2) i Edyty Grudki (1) w 10. min prowadziły już 5:2. Wystarczyła jednak chwila przestoju, by po kwadransie gry przewaga elblążanek stopniała do jednego gola 6:5. Start jednak kontrolował przebieg wydarzeń. Grając twardo w obronie i skutecznie w ataku z minuty na minutę, głównie za sprawą Moniki Pełki-Fedak oraz Agnieszki Wolskiej, powiększał przewagę. Na przerwę schodził z 6-bramkową przewagą, choć ona powinna być większa gdyż Edyta Szymańska nie wykorzystała karnego.
Po przerwie chorzowianki, nie mając nic do stracenia, rzuciły się do odrabiania strat i na pięć minut przed końcem spotkania przegrywały 22:24, a w 57. min 23:25.


— Końcówka meczu jak widać była więc dramatyczna — mówi trener elblążanek Grzegorz Gościński. - Jakby tego było mało, sędziowie na ławkę kar odesłali Agnieszkę Wolską i Edytę Grudką, więc pojedynek kończyliśmy czterema zawodniczkami w polu.
Wykorzystały to miejscowe i doprowadziły do remisu. Zdobyły też trzeciego gola z rzędu, ale padł on 2 sekundy po czasie i sędziowie gola nie uznali.
— Szkoda, że nie zdobyliśmy kompletu punktów, bo szczęście było tak blisko. Z trudnego terenu wywieźliśmy cenny punkt i też trzeba się cieszyć. O stracie punktu zadecydowała też mniejsza skuteczność w drugiej części spotkania. Jestem pewien, że w Chorzowie jeszcze nie jeden zespół zostawi punkty — powiedział po meczu trener Gościński.

Jerzy Kuczyński

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama