Bramka stracona na pięć sekund przed końcem spotkania sprawiła, że piłkarki ręczne Startu Elbląg wywiozły z Kielc tylko jeden punkt. A jeszcze na dziesięć minut przed końcem sobotniego (16.10) spotkania prowadziły 26:20!
Start po trzech ostatnich wysokich zwycięstwach pojechał do Kielc w roli faworyta. Przez prawie cały sobotni mecz piłkarki ręczne z Elbląga, zgodnie z oczekiwaniami, przeważały i prowadziły. Bardzo dobrze rozpoczęły mecz, w 3. min było 4:0 dla nich, a za chwilę 5:1. Gospodynie w sobotę tylko raz prowadziły, w 22. min 11:10. Bardzo szybko wszystko wróciło do normy. Na początku drugiej części spotkania Start prowadził już nawet sześcioma bramkami (20:14). Tę przewagę zespół z Elbląga utrzymywał do 50 minuty (26:20). Później wrócił koszmar z poprzedniego sezonu.KSS Kielce – Start Elbląg 29:29 (14:18)
Start: Kordunowska, Kędzierska – Frąckiewicz 1, Szott 1, Pełka 1, Sądej 3, Dolegało 3, Wolska 6, Strzałkowska 6, Szymańska 2, Aleksandrowicz 2, Wasak 4. Kary: 8 min
Najwięcej bramek dla KSS: Grabarczyk 6, Kot 5. Kary: 4 min
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!