Reklama

Świadek zapłaci za parking

04/11/2010 15:58

Od października parking przy Sądzie Okręgowym w Elblągu jest płatny. — Gdy zostanę wezwany jako świadek na rozprawę i na sali spędzę kilka godzin też będę musiał zapłacić — pyta nasz Czytelnik? Niestety tak.

W połowie października parking przed Sądem Okręgowym i Rejonowym przy Placu Konstytucji w Elblągu został objęty strefą płatnego parkowania. Jak można było przypuszczać to rozwiązanie nie spodobało się kierowcom, którzy z tego miejsca postoju dotychczas korzystali. 




Najbardziej "ucierpieli" na tym rozwiązaniu pracownicy sądu, którzy jak chcą zaparkować w pobliżu miejsca swojej pracy, to muszą za to zapłacić. Na parkingu przed sądem obowiązują takie same opłaty jak w całym mieście. Za pierwsze pół godziny parkowania postój w tym miejscu kosztuje 0,80 zł. 
— Wystąpiliśmy do władz miasta o miejsca postojowe dla swoich pracowników, ale takich jeszcze nie dostaliśmy — powiedziała nam prezes Sądu Okręgowego w Elblągu, Ewa Pietraszewska.



Do naszej redakcji natomiast dotarły sygnały czytelników, którzy do elbląskiego sądu zgłaszają się jako petenci. — Czy w momencie, gdy zostanę wezwany jako świadek na rozprawę i na sali spędzę kilka godzin też będę musiał zapłacić — pyta jeden z nich? Niestety tak. Prezes sądu, Ewa Pietraszewska poinformowała nas, że o miejsca dla petentów nikt nie występował, bo nikt się jeszcze z taką prośbą do sekretariatu sądu nie zgłosił. 



— Bardzo dobrze, że jest płatny, przynajmniej jest gdzie zaparkować — powiedziała nam Henryka Macisowicz z Olsztyna, która przyjechała na rozprawę do elbląskiego sądu. Nie wszyscy są jednak tego samego zdania. Jak byłam tu poprzednio to miejsca nie było, a dziś takiego problemu nie mieliśmy — tłumaczy kobieta.


Z wolnych miejsc parkingowych zadowolona była radca prawny, Wiesława Romanowska z Olsztyna, która jednak zauważyła pewne mankamenty takiego rozwiązania. — Myślę, że powinna być tu wprowadzona jakaś opcja bezkarnego przedłużania postoju dla petentów sądu. Na przykład my. Mieliśmy rozprawę wyznaczoną na na godz. 11.45, a na salę weszliśmy dopiero o 12:30, wiec 45 minut byliśmy już spóźnieni. Wynika z tego, że przyjeżdżając na rozprawę do elbląskiego sądu, należy zakładać, że będziemy parkować maksymalną ilość minut. To chyba nie jest do końca sprawiedliwe — dodaje mieszkanka Olsztyna.

— Parkometr nie wydaje reszty i jak się nie ma drobnych, to za kilka minut parkowania można zapłacić nawet 5 zł — wylicza Wiesława Romanowska. 






Nie wykluczone, że sprawa płatnego parkowania przed elbląskim sądem znajdzie jakieś rozwiązanie. Jak poinformowała nas rzecznik prasowy prezydenta Elbląga, Joanna Urbaniak, władze miasta analizują ten problem i szukają rozwiązania.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama