W sklepach powoli zaczyna się pojawiać świąteczny asortyment, jednak większość z nas o świętach Bożego Narodzenia jeszcze nie myśli. To błąd, bo zorganizowanie tegorocznej wigilii dla przeciętnego Kowalskiego może okazać się ekonomicznym wyzwaniem.
— Zawsze staram się wydać tyle ile mogę — mówi Barbara Chrząszcz z Tolkmicka. — Jeśli na coś mnie nie stać, to po porostu tego nie kupuję. To moja zasada i tego się trzymam. Wiem, że są osoby, które zapożyczają się na święta. To jednak nie dla mnie, nie chcę przez cały rok borykać się z jej spłatą. Nie to zresztą chyba podczas świąt jest najważniejsze. Tegoroczne pewnie będą w moim domu skromniejsze, bo i żywność jest droższa.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!