Reklama


Świąteczne obżarstwo? Nie w tym roku

16/11/2012 17:09

W sklepach powoli zaczyna się pojawiać świąteczny asortyment, jednak większość z nas o świętach Bożego Narodzenia jeszcze nie myśli. To błąd, bo zorganizowanie tegorocznej wigilii dla przeciętnego Kowalskiego może okazać się ekonomicznym wyzwaniem.




— Zawsze staram się wydać tyle ile mogę — mówi Barbara Chrząszcz z Tolkmicka. — Jeśli na coś mnie nie stać, to po porostu tego nie kupuję. To moja zasada i tego się trzymam. Wiem, że są osoby, które zapożyczają się na święta. To jednak nie dla mnie, nie chcę przez cały rok borykać się z jej spłatą. Nie to zresztą chyba podczas świąt jest najważniejsze. Tegoroczne pewnie będą w moim domu skromniejsze, bo i żywność jest droższa. 


Ceny żywności rosły praktycznie przez cały rok. Według danych olsztyńskiego oddziału GUS z września tego roku wynika, w województwie warmińsko-mazurskim w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy zdrożały praktycznie wszystkie produkty spożywcze. 


Ponad 36 procent więcej niż przed rokiem płacimy za jajka, a może się okazać, że przed świętami ich cena jeszcze wzrośnie. Zdrożały również owoce cytrusowe, w przypadku cytryn nawet o blisko 35 procent. Na tym jednak lista droższych produktów się nie kończy. Więcej płacimy również za mięso i ryby. O blisko 11 procent wzrosła cena wołowiny bez kości, o ponad 8 procent schabu z kością, a o 14,8 procent mrożonego morszczuka. Ceny niektórych ryb zresztą pewnie jeszcze wzrosną przed świętami.

— Jeśli chodzi o karpia, to w tej chwili jeszcze trudno powiedzieć ile będzie kosztował — mówi Piotr Fenicki z Gospodarstwa Rybackiego "Bartłoty Wielkie". — W większości gospodarstwach właśnie jest odławiany. Cena ryby będą zależała od tego, ile będzie tej ryby oraz od tego jak będą się kształtowały ceny ryby eksportowanej. 




Bez względu na to tegoroczne, świąteczne menu do najtańszych nie będzie należało. Tym bardziej, że zdaniem analityków ceny żywności w grudniu wzrosną jeszcze o 4 - 5 proc. Co oznacza, że trzeba będzie się sporo nagimnastykować, aby nie zakończyć roku na debecie.

— Mam nadzieję, że aż tak, źle nie będzie — mówi Krystyna Greń z Koła Gospodyń Wiejskich w Kamionku Wielkim. — Choć przyznam, że na wsi łatwiej jest przygotować potrawy na wigilijny stół. Mamy swoje przetwory, choćby grzyby i kapustę kiszoną. Ryby staramy się również kupować u lokalnych rybaków. Na pewno trudniej będzie jeśli chodzi o prezenty, ale i na to znajdziemy rady. Pomysł? Chociażby rękodzieło. Zawsze można zrobić coś samemu, czy to słoiczek grzybów z zalewie, czy przedmioty ozdobione techniką decupaqe. Najważniejsze, aby był to prezent od serca.
naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama