Reklama

Świąteczne zakupy: Długie kolejki i brak miejsc na parkingach

18/12/2010 20:48

To ostatni weekend przed świętami, i ostatni dzwonek dla wszystkich którzy nie zrobili jeszcze świątecznych zakupów. Właśnie dla nich sklepy i centra handlowe zorganizowały niedziele handlowe.

Świąteczną atmosferę z chęcią wykorzystują centra handlowe organizując promocje i happeningi. Wszystko po to, by Ci którzy jeszcze nie zrobili zakupów tłumnie odwiedzili sklepy.

— Ci, którzy chcą nam sprzedać produkty i usługi, wykorzystują świąteczną atmosferę. Tu w grę wchodzą różne mechanizmy, z których tak naprawdę zdajemy sobie sprawę. Jednak święta powodują, że ta wiedza zostaje zawieszona — ostrzega dr Miłosz Babecki.

— Sprzedawcy doskonale wiedzą, że wszyscy jesteśmy wzrokowcami i ten zmysł przeciwko nam wykorzystują — zwraca uwagę dr Babecki. — Nigdy nic wartościowego nie znajduje się bezpośrednio przy wejściu. To jest tzw. strefa startowa, w której mamy się rozpędzić, nabrać prędkości. Chodzi również o kolory, które dominują w sklepie, np. czerwień. Chociaż jest agresywna, to kojarzy się także z ciepłem i pozytywnymi emocjami — dodaje medioznawca.

Gorączka przedświątecznych zakupów to uleganie magii, którą podsycają sprzedawcy. — Być może mało kto zdaje sobie z tego sprawę. Robiąc zakupy, proszę zwrócić uwagę na kolędy, jakie słyszymy w sklepach — zachęca dr Miłosz Babecki. — To nie są polskie utwory. Te, które słyszymy, sprawiają, że mamy ochotę robić zakupy, bo jest tak miło i przyjemnie. Natomiast polskie kolędy kojarzą się z atmosferą intymną, rodzinną, albo religijną. Słysząc je w centrum handlowym, człowiek raczej by się zatrzymał i zastanowił, co w danym momencie kupuje, i czy jest mu to rzeczywiście potrzebne.

Monika Wróblewska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama