Reklama

Szlachetna Paczka wspomaga najbardziej potrzebujących

23/12/2010 12:15

Córka dowiedziała się, że Jerzy Dudek z Realu Madryt bierze udział w akcji "Szlachetna paczka". Też postanowiła przygotować świąteczne prezenty dla potrzebującej rodziny — mówi pani Gabriela. — Jestem z niej. Paczka trafiła do matki i jej ośmioletniej córki z Elbląga. Tak wybrała córka, która też w ma dziewczynkę, tylko o rok starszą.



Ogólnopolska akcja "Szlachetna paczka" jest już po raz czwarty organizowana w Elblągu. 
— Cieszę się, że w tym roku wyjątkowo dużo rodzin będzie miało wspaniałe święta dzięki ludziom dobrej woli — mówi Krystyna Leonhardt, liderka rejonowa akcji w Elblągu. — W internecie opublikowaliśmy sytuację rodzin, które są w trudnej sytuacji i potrzebują podstawowych rzeczy: jak środki czystości czy żywność. Już na dwa dni przed terminem zgłosiło się 62 darczyńców. Już 52 paczki wolontariusze przekazali potrzebującym rodzinom.


Magda wybrała panią Marzenę z ośmioletnią córką Alą. Marzeniem dziewczynki był wózek z lalką. Wybrała go moja wnuczka, dziewięcioletnia Gabrysia. 
Ala jest zachwycona podarunkiem
— Lalka jest duża, ma ubranka, wózek i torbę do przenoszenia dziecka — wylicza Ala.

— To wspaniałe, że jest taka akcja — mówi pani Marzena. — Ala będzie miała radosne święta.







Paczka, a właściwie sześć kartonów darów trafiło do Bożeny Pink, samotnej matki czwórki dzieci. 
— Nie jest łatwo, by z jednej skromnej pensji wystarczyło nawet na podstawowe potrzeby — mówi pani Bożena. — Ta paczka to bardzo duża pomoc. Przyda się wszystko, a najbardziej buty i ubrania. Jestem wdzięczna ofiarodawcy. Nie mogę się doczekać, gdy mu osobiście podziękuję. Wiem, że jest nauczycielem w szkole podstawowej.



Wolontariusze sprawdzali sytuację każdej rodziny, by pomoc dostały osoby najbardziej potrzebujące. 
— Nie zapomnę jak usłyszałem od dwóch z nich, że paczka nie musi być najbogatsza, bo nie tylko oni potrzebują pomocy — mówi Mariusz Wąsicki, wolontariusz. — Nasze paczki trafiają do osób naprawdę w trudnej sytuacji. 
Wolontariuszka Agata Decyk dodaje, że rodziny są pod opieką Katolickiego Ruchu Antynarkotycznego Karan. 
— Znamy dobrze ich sytuację — wyjaśnia.


Wolontariusze Szlachetnej paczki z Elbląga są pracownikami świetlic Karanowskich, członkami elbląskich wspólnot katolickich i Elbląskiego Duszpasterstwa Akademickiego. Marzy im się, by w następnym roku jeszcze więcej rodzin zostało obdarowanych.
— Zależy to od liczby wolontariuszy — mówi Krystyna Leonhardt. — Jedna osoba zgodnie z zasadami akcji ma pod opieką trzy rodziny. Gdy będzie więcej wolontariuszy będzie więcej osób obdarowanych. 


Grażyna Wosińska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama