Reklama

Sztywny Pal Azji" w Mjazzdze

13/11/2011 17:19

Ostatni raz widziałem ich na scenie w 1986 roku w Jarocinie. Wówczas w ludyczno-punkowy sposób podbili "komunistyczną czasu" młodą widownie. Przed koncertem w klubie "Mjazzga" współtwórca grupy Jarek Kosiński w skrócie przedstawił historię "Sztywnego" od debiutu w Jarocinie 25 lat temu.

- No cóż 7 płyt i koncertujemy - mówił Kosiński. Z nowym wokalistą wyłonionym w castingu - Bartkiem Szymoniakiem (swego czasu ten duży człowiek z dredami na głowie otarł się o finały telewizyjnego "Idola" i zdecydowanie źle wspomina wszystkie tego rodzaju konkursy talentów ) i basistą Krystianem Różyckim koncertują w klubach po całej Polsce.

W minioną sobotę 12 listopada zahaczyli po raz pierwszy o Elbląg. Oczekiwania na "wjazd" do klubu "Mjazzga" umilał czekającym wolno sunący ulicą Kowalską mobilny patrol policji a wśród zabranych fanów "Sztywnego Pala Azji" dominował nastrój rodem z PRL-u, tylko tym razem w ogonku kolejki nie czekaliśmy na "zrzut" papieru toaletowego czy mortadeli ale na "muzyczne wspomnienie młodości".

Średnią wieku widowni "Sztywnego" znacznie zaniżali moi towarzysze koncertu: para 20 kilku latków i jeden 15 latek. "Sztywny Pal Azji" na pewno nie zawiódł nostalgicznej publiczności, która przy takich kawałkach jak "Nasze reggae" czy "Nieprzemakalni", nie zważając na ścisk wdawała się w taniec "pogo".

Jedno jest pewne teksy piosenek "Sztywnego" nie tylko się nie zastarzały ale nabrały nowego wymiaru. "Nie gniewaj się na mnie Polsko..." wybrzmiało szczególnie w kontekście wydarzeń na Krakowskim Przedmieściu dzień wcześniej. Poetyka "nieprzemakalni, normalni" czy długo oczekiwana przez publiczność "wieża radości" z tekstem : "jutro będę duży, dzisiaj jestem mały" i "wieża otoczona fosą" albo "oddycham głęboko, stawiam piedestały".

Oni po prostu doskonale "bawią się słowami". I powiem, że to dużo bardziej do mnie przemawia niż licencja poetica w rodzaju "Chrystusa na rozstaju dróg" czy "jest już ciemno". W necie pod wizualizacją "Wieży radości, wieży samotności" znalazłem wpis: "... mam dopiero 17 lat, ale po prostu kocham tę muzykę z czasów których nie pamiętam... nie mogę lepiej się wysłowić".

No i się zgadzam. Kto nie był w "Mjazzdze" na koncercie "Sztywnego Pala Azji" ten trąba i bomba. Teraz delikatnie mógłbym zasugerować ściągnięcie do klubu Tomka Lipińskiego z gitarą, Kobranockę albo Maćka Maleńczuka i wtedy, obiecuje będę tam i zapuszczę się w "Pogo".
Marek "Pogo" Nowosad
[gallery=4]23178[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama