26-letni elblążanin zmarł w angielskim Leicester kilka godzin po interwencji tamtejszych policjantów. Przyczyny i okoliczności jego śmierci nie zostały jednoznacznie ustalone.
Rafał sześć lat temu wyjechał do Anglii w poszukiwaniu lepszego życia. Znalazł tam śmierć. Zmarł 15 sierpnia w Leicester, zaraz po interwencji policji. Młody mężczyzna został zatrzymany i aresztowany ponieważ... dziwnie się zachowywał. Funkcjonariusze nie mogli rzekomo nawiązać z nim kontaktu. Zakłócający spokój chłopak został aresztowany, ponieważ w opinii policjantów wydawał się osobą cierpiącą na zaburzenia psychiczne. W trakcie interwencji funkcjonariusze mieli użyć gazu pieprzowego. Od śmierci elblążanina minęło już półtora miesiąca, jego rodzina nadal nie wie, co było przyczyną zgonu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!