Reklama

Takiej podwyżki lokatorzy ZBK 
jeszcze nie przeżywali



02/10/2012 13:13

Jeszcze więcej ludzi popadnie w długi i trzeba będzie ich eksmitować. Czy w ten sposób miasto chce odzyskać swoje lokale — denerwuje się Zdzisław Jarzynka z ul. Różanej, który właśnie dowiedział się, że od nowego roku za mieszkanie będzie płacił 60 złotych czynszu więcej niż dotychczas.

Do lokatorów Zarządu Budynków Komunalnych dotarły już zawiadomienia o podwyżce czynszu, jakiej elblążanie jeszcze nie przeżywali. Jeżeli ktoś ma za wysokie dochody, musi pogodzić się ze znacznym uszczupleniem domowej kasy. Chyba, że zajmowany lokal szybko wykupi albo zamieni go na mniejszy. Od nowego roku za jeden metr kwadratowy powierzchni trzeba będzie płacić 8,02 zł. To najwyższa stawka, na jaką zezwalają przepisy. 
Jak przekonują urzędnicy, dużą podwyżkę ma złagodzić nowa ulga. Jej wysokość będzie uzależniona od dochodów lokatora. 


— Właśnie z myślą o osobach o niskich dochodach, od przyszłego roku wprowadzane są czynszowe ulgi — podkreśla Agnieszka Kozoń, dyrektor Zarządu Budynków Komunalnych w Elblągu.


Nasz Czytelnik nie może jednak zrozumieć tak wysokiej podwyżki.
— Mieszkanie jest na mamę, która dostaje niecałe 1,2 tys. emerytury, ja mam 444 zł renty socjalnej. Może się zakwalifikujemy do tej obniżki? Teraz płacimy 219 zł, od stycznia nasz czynsz wzrośnie aż o 60 zł. Z jakiej racji? Od 40 lat nie było w naszym budynku remontu kapitalnego. Wprawdzie dwa lata temu wspólnota wyremontowała dach, ale na tym się skończyło — denerwuje się. 



Pan Zdzisław i jego matka zajmują przerobione ze strychu mieszkanie o powierzchni 36,7 m kw. Norma dla dwóch osób to 40 m kw.
— Złożę wniosek o obniżkę czynszu — zapowiada pan Zdzisław. — Uważam, że za takie mieszkanie, w którym sufit jest na wysokości 2,32 m powinno się płacić co najwyżej 150 zł i ani złotówki więcej.

— Niezależnie od ulg z tytułu niskich dochodów, lokatorzy będą też mogli korzystać z dodatków mieszkaniowych udzielanych przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej — przypomina pani dyrektor.
— W wielu przypadkach opłaty za lokal nie ulegną dużym zmianom, a niekiedy nawet będą obniżone. Zmniejszenie opłat wynika nie tylko z obniżki związanej z niskimi dochodami, ale i z rezygnacji od 1 stycznia ze zwyżki remontowej, wynoszącej obecnie złotówkę za metr kwadratowy — dodaje Agnieszka Kozoń.



Urzędnicy podsuwają jeszcze jeden pomysł na uniknięcie podwyżki czynszu.
— Kto chce uniknąć ponoszenia wysokich opłat za mieszkanie gminne, może już teraz skorzystać z możliwości zamiany lokalu na mniejszy lub o obniżonym standardzie. W tym celu należy się zgłosić do Biura Zamiany Mieszkań ZBK przy ul. Hetmańskiej 31 — podpowiada pani dyrektor.

Ucieczką przed wysokimi opłatami może być też wykupienie od miasta zajmowanego mieszkania. Od kwietnia, status właściciela można uzyskać już za 5 proc. wartości lokalu (wysokość bonifikaty uzależniona jest od roku budowy).

— A jeżeli wszyscy najemcy zdecydują się na wykup mieszkań w tym samym czasie, zapłacą tylko 1 proc. ich wartości, jeżeli będzie to budynek, który powstał przed 1946 rokiem — podkreśla pani dyrektor.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama