Pan Mariusz jest bezdomny. Gdyby nie pomoc strażników miejskich i pracownika socjalnego, ostatniej nocy by nie przeżył. Znaleźli go w ruderze przy ulicy Warszawskiej. Miał dreszcze i ledwie stał na nogach.
Wczoraj (30.11) strażnicy miejscy i pracownik socjalny odwiedzali miejsca w Elblągu, gdzie zwykle koczują bezdomni. Dotarli do czterech mężczyzn. Tylko jeden pozwolił odwieźć się do Domu dla Bezdomnych. Jest dobrze znany pracownikom socjalnym. To pan Mariusz. Mieszka z kolegą w poniemieckiej ruderze przy ulicy Warszawskiej. Bez ogrzewania i wody.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!