— Bardzo ciekawy rajd, trudny, ale o to w tym chodzi — cieszył się Jan Ciemny z Miłomłyna, jeden z uczestników rajdu przeprawowego na Modrzewinie. Chwilę wcześniej uszkodził w swoim aucie drążek kierowniczy, ale to nie zepsuło jego samopoczucia. — Takie awarie usuwa się na miejscu — stwierdził. Relacja z rajdu w jutrzejszym (24 marca) Dzienniku Elbląskim.
Błotniste wąwozy, ostre zjazdy, strome podjazdy — to esencja rajdów terenowych. Na Modrzewinie uczestnicy VIII Warmińskiego Rajdu Przeprawowego mieli zapewnione te atrakcje aż w nadmiarze. Na starcie rajdu stanęło ponad 30 załóg z całej Polski. Kilka samochodów i quadów nie dotarła na metę. Uczestnicy zgodnie twierdzą, że to najtrudniejsza i najlepsza tego typu impreza w tym roku.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!