— Tego typu sklepy są już w wielu miastach Polski. W Wielkiej Brytanii to norma — mówił podczas sesji Młodzieżowej Rady Miasta o pomyśle otwarcia w Elblągu sklepu z używanymi produktami Oliwier Pietrzykowski. — Będzie można w nim kupić wszystko po znacznie niższych cenach.
Produkty pozyskiwane będą od elblążan, którzy zechcą oddać niepotrzebne rzeczy.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!